W PZPN wszystko gra
Nowego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji wyłoni komisja składająca się z najwybitniejszych nazwisk. Na szkolenie młodzieży co roku idzie kilkanaście milionów. To kilkanaście procent więcej niż w roku ubiegłym. Ani złotówka z budżetu państwa nie jest zmarnowana. Dzięki zdecydowanej akcji prezesa udało się podpisać intratny kontrakt na sprzedaż praw telewizyjnych. Organizacja prowadzi szereg akcji charytatywnych, pomaga powodzianom, górnikom i bezdomnym. Członkowie organizacji są transparentni i otwarci, prowadzą dialog z kibicami, organizują z nimi spotkania cykliczne...
Czy to opis działalności najprężniejszej federacji futbolowej w Europie? Potęgi - Anglii, Niemiec czy Hiszpanii? Nie. Chodzi o PZPN. W taki sposób Grzegorz Lato i spółka zaprezentowali swój związek podczas konferencji prasowej. Manifest prezentujący polski futbol jako krainę mlekiem i miodem płynącą miał być odpowiedzią na wrogi atak przypuszczony przez dziennikarzy, polityków i kibiców. Ten, kto myślał, że w sytuacji, w której polski futbol sięgnął dna, odpowiadający za jego stan ludzie zdobędą się na refleksję, a może nawet zaproponują plan awaryjny, był skrajnie naiwny. Nie było to możliwe, ponieważ rządzący związkiem są z siebie zadowoleni. A po co poprawiać coś, co jest dobre? No niby nie zagramy na mundialu, ale jak przytomnie zauważył sekretarz generalny: "Jesteśmy w doborowym gronie 176 krajów, które też się nie dostały".
@RY1@i02/2009/205/i02.2009.205.000.002b.001.jpg@RY2@
Cezary Kowalski
Cezary Kowalski
cezary.kowalski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu