Rząd o krok za kryzysem
Losy tegorocznego budżetu najlepiej pokazują, jak kryzys i jego wpływ na gospodarkę były postrzegane przez naszych decydentów. Najpierw w ogóle nie miało nas to dotyczyć. Potem dopuścili do siebie myśl, że może jednak PKB nie wyniesie 5 proc. tylko nieco mniej. Ale nadal byli ostrożnymi optymistami. Efektem było utrzymanie wersji ustawy budżetowej w niemal niezmienionym kształcie ze stosunkowo niskim deficytem. Jakie to będzie powodować napięcia w następnych miesiącach, mniej więcej już wiemy. Stało się jasne, że tzw. scenariusz zapasowy, napisany w styczniu na wypadek poważnych kłopotów, w którym PKB nie rośnie o prawie 4 proc. tylko o 1,7 proc., stał się scenariuszem głównym. Problem w tym, że nawet ten scenariusz jest chyba przesadnie optymistyczny. Wygląda to tak, jakby rząd cały czas był spóźniony o krok, a wydarzenia w gospodarce go zaskakiwały. Czy tak jest naprawdę - dowiemy się w maju lub w czerwcu, gdy powstanie scenariusz zapasowy bis. Oby jeszcze z dodatnim wzrostem PKB.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.