Jest wiosna, będą podwyżki
Górnicy i energetycy chcą podwyżek. Wiadomo, że jak przyszła wiosna, to na pewno będziemy mieli obok krokusów i przebiśniegów negocjacje płacowe. Ot, górnicy dostają podwyżki, rośnie cena węgla, więc energetyka przestaje przynosić zyski i zaczynają się zwolnienia grupowe. Można też dać większe pieniądze energetykom. Elektrownie zrywają umowy z kopalniami, kupują tani węgiel za granicą i pracownicy dostają większe pieniądze nawet bez podwyższenia cen prądu. To ostatnie rozwiązanie byłoby możliwe, gdybyśmy mieli wolny rynek w sferze zaopatrzenia w surowce energetyczne i prąd. Ale wolnego rynku nie mamy, więc pewnie i górnicy, i energetycy dostaną więcej. W efekcie nikt nie zechce kupić polskiego węgla za granicą, więc trzeba będzie go spalać w elektrowniach, co zwiększy ich koszty i doprowadzi do wzrostu cen prądu. A wtedy górnicy powiedzą, że koszty życia rosną i muszą dostać więcej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.