A to pamiętacie?
Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo że w sklepie są cztery pracownice. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis... [tu książka skarg jest naddarta, jakby ktoś ją klientowi z całej siły wyrwał]. Wpis kierowniczki: NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża kolejka spowodowana świeżą dostawą tak atrakcyjnych towarów jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem!!!".
To wyjątek z "Książki życzeń i zażaleń", rocznik 1983. Dziś takie książki też podobno są, ale mało kto wyciąga po nie rękę. Sklepy inne, zaś rolę zeszytu zażaleń przejęły fora internetowe. O ileż wygodniejsze! Wpisy na forach nie tylko są bardziej agresywne, ale - w przeciwieństwie do zażaleń peerelowskich - dotyczą często polityków, secundo voto złodziei alias morderców vel agentów. Wylewa się na nich dziennie więcej prątków wścieklizny, niż spadało na ekspedientki przez cały rok. Dziwię się współczesnym wpisywaczom życzeń i zażaleń, bo odpowiedzi partyjnych "kierowniczek" nie wnoszą w nasze życie nic więcej niż te sprzed paru dekad.
@RY1@i02/2010/208/i02.2010.208.000.002e.001.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu