Wojna walutowa jest nieunikniona
Kryzys i stagnacja idą w parze z narodowym egoizmem i skłonnością do ratowania się kosztem innych
Poprzedzające listopadowy szczyt G20 spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych w koreańskim Gyeongju miało zaradzić rysującej się na horyzoncie wojnie walutowej, która podminowałaby wychodzenie świata z kryzysu. Nie zaradzi jednak. Dwie największe potęgi ekonomiczne - USA i Chiny - czerpią zbyt wielkie korzyści z zaniżania wartości swoich walut, by zechciały ulec międzynarodowej presji. Wojna walutowa nie jest zresztą modą ostatnich dni. Trwa co najmniej od dwóch dekad. Ile razy słyszeliśmy o konieczności podniesienia wartości juana? Ile razy amerykańska administracja usiłowała nakłonić Pekin do uległości w tej sprawie? Sztuczny kurs chińskiej waluty wobec dolara jest niczym innym jak wrogim aktem wojny walutowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.