A teraz niech zastrajkują policjanci
Trudno pojąć, dlaczego związkowcy tak ochoczo piłują gałąź, na której siedzą
W największej górniczej spółce, Kompanii Węglowej, związkowcy protestują. Dziś najpewniej zdecydują o strajku, co będzie kosztowało przedsiębiorstwo kolejne 40 mln zł dziennie.
Związki zbulwersowała przygotowana przez zarząd strategia rozwoju przedsiębiorstwa do 2015 roku, która ma ratować je przed katastrofą. Zatrudnienie ma się zmniejszyć z 62 do 45 tys. osób, a jedna z kopalń zostanie zamknięta. Człowiek epatowany takimi liczbami może przynajmniej pokiwać głową ze zrozumieniem nad ciężkim losem górników. Tyle że w praktyce żaden z nich pracy nie straci. Cięcia dotkną tylko iście bizantyjską administrację, a część pracujących pod ziemią przejdzie do pracy w innych spółkach, np. jedną z kopalń przejmie energetyczny Tauron. Ponadto część osób odejdzie na emerytury. A więc podobna ściema co z płacami w górnictwie. Mówiąc o nich, związkowcy z upodobaniem podają gołe pensje, zapominając o dodatkach, deputatach czy czternastkach.
Większe zrozumienie można mieć dla pracowników hipermarketów, którzy 22 września zamierzają protestować w Warszawie. Na ratowanie ich miejsc pracy nie płynęły nigdy grube miliardy jak w przypadku górnictwa. Do ich emerytur budżet nie dopłaca co roku 4,5 mld zł.
Dzięki Bogu w Polsce strajków jest i tak mniej, niż to miało miejsce w ostatnich miesiącach na zachodzie kontynentu. Recesja nas nie dotknęła, a nasze związki są wbrew pozorom znacznie słabsze. Należy do nich kilkukrotnie mniej pracowników niż np. w krajach skandynawskich.
W najmocniej dotkniętej kryzysem Hiszpanii strajkują już nawet policjanci. Przybrali formę protestu, która każdemu może przypaść do gustu - wystawiają mniej mandatów kierowcom.
@RY1@i02/2010/173/i02.2010.173.000.010b.001.jpg@RY2@
Paweł Rożyński
Paweł Rożyński
publicysta "Dziennika Gazety Prawnej"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu