Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Szukanie kontekstu, czyli ekonomia behawioralna

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wysokie prawdopodobieństwo to nie pewność

Przeczytajcie szybko poniższe zdanie: LEPSZY WRÓBEL W W GARŚCI. Wielu ludzi o to proszonych mówi "Lepszy wróbel w garści".

Psychologowie eksperymentalni używają takich ćwiczeń, by zademonstrować iluzje poznawcze. Identyfikowane błędy nie mają charakteru losowego, lecz systemowy. Bardzo niewielu ludzi przeczyta "lepszy wróbel w w garści", kiedy napiszecie "lepszy wróbel w garści", ale odwrotny błąd jest bardzo częsty.

Kto jednak tak naprawdę robi błąd? Czy wina nie leży raczej po stronie eksperymentatorów, którzy proszą uczestników o powtarzanie pozbawionej znaczenia frazy, niż przedmiotów eksperymentu dzielnie szukających sensu tam, gdzie go po prostu nie ma? Umiejętność wyciągania sensu z rozproszonych i niedokładnych informacji jest przecież główną cechą ludzkiej inteligencji. Literalna interpretacja i niewrażliwość na żaden kontekst nie sugerują racjonalności, lecz raczej zaburzenia mentalne.

Jeżeli zapytacie ludzi, czy woleliby mieć 100 dolarów teraz, czy może 110 za tydzień, wielu z nich wybrałoby 100 dolarów natychmiast. Jeżeli jednak zapytacie ich, czy woleliby dostać 100 dolarów za 52 tygodnie, czy 110 za 53, niemal wszyscy wybiorą większą sumę.

Jednak w ciągu 52 tygodni od teraz wszyscy ci, którzy odraczają gratyfikację, mogą mieć 100 dolarów w gotówce zamiast 110 w ciągu tygodnia. W obliczu takiej sytuacji rok temu wielu wybrałoby natychmiastowe sto dolarów.

Znów jestem jednak przekonany, że jednak świadczy to o głupocie eksperymentatora, a nie obiektu badania. Możecie mnie zaliczyć do respondentów irracjonalnych: gdybyście złożyli mi ofertę taką jak ta, bez wahania schowałbym do kieszeni sto dolarów w gotówce. Każdy człowiek, który żyje wystarczająco długo na tym świecie, nauczył się bowiem, że "lepszy wróbel w garści" jest użyteczną maksymą, nawet jeżeli "lepszy wróbel w w garści" nie jest. Trik eksperymentatora polega na skonstruowaniu sztucznej sytuacji, w której normalne, sensowne zachowanie daje jego zdaniem zły rezultat. Błąd zostaje wychwycony w problemie bez znaczenia, stworzonym wyłącznie po to, by ów błąd wywołać.

Stworzenie ekonomii behawioralnej przypisuje się często Dannyemu Kahnemanowi i Amosowi Tverskyemu, ale zasługa ta powinna przypaść wcześniejszym pracom Francuza Mauricea Allaisgo.

Allaismu mniej zależało na tym, by dowieść, że nasze zachowanie jest irracjonalne, niż na argumentowaniu, że same przesłanki racjonalności są irracjonalne. W istocie sugerował on, że jest to część amerykańskiego spisku mającego na celu odarcie z subtelności sposobu, w jaki myślą ludzie wyrafinowani - tacy jak absolwenci elitarnych francuskich szkół. Być może miał trochę racji.

Najsłynniejszy eksperyment Mauricea Allaisgo pokazywał, że często traktujemy bardzo wysokie prawdopodobieństwo zupełnie inaczej niż pewność, choć racjonalne jednostki uznałyby, że to prawie jedno i to samo. Jednak bardzo wysokie prawdopodobieństwo często różni się od pewności: bardzo wysokie prawdopodobieństwo wywodzi się bowiem zazwyczaj z obliczeń, których waga i zasadność są same w sobie niepewne.

Kiedy w 2007 roku uderzył krach kredytowy, pewien zarządzający ryzykiem w Goldman Sachs wygłosił słynne twierdzenie, że mamy do czynienia z wydarzeniem typu 250-sigma - czymś, co nie powinno się zdarzyć w całej historii wszechświata. Nie było to jednak wytłumaczenie tego, co się stało. Te ekstremalne wydarzenia nie były przecież rezultatem zdumiewających dziwactw natury. Bardzo niskie prawdopodobieństwo, które opisywał bankowiec, wywodziło się z modelu ryzyka stosowanego przez konkretny bank, który nie stanowił dobrego opisu świata.

Irracjonalność działań ludzkich nie polega na dostosowywaniu się do pewnych przyjętych z góry założeń co do tego, jak powinniśmy się zachowywać, ale na utrzymywaniu kursu, który się nie sprawdza. Czasami we współczesnej ekonomii i w życiu politycznym jest to rzeczywiście wielka różnica.

TŁum. TK

John Kay

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.