Podwyżka VAT to bardzo zła decyzja
Platforma miała wybór między rozwiązaniem złym, bardzo złym a najgorszym. Wybrała bardzo złe, bo podnoszenie podatków jest na dłuższą metę gorszym rozwiązaniem dla gospodarki niż ograniczanie wydatków. O tym, że VAT wzrośnie o 1 proc. na dwa, trzy lata, zdecydowały względy polityczne. Podatek ten, już teraz jeden z wyższych w Europie, jest ukryty w cenie i nie bije tak mocno po oczach jak obniżenie pensji netto. Lepiej też, gdy opodatkowywana jest konsumpcja niż praca. Najgorszym rozwiązaniem byłoby podniesienie PIT czy składki rentowej. Albo nierobienie niczego i czekanie, aż przygniecie nas góra długów.
Mam jednak wątpliwości. To prawda, że ratując finanse, wiele państw podnosi podatki. Na przykład Brytyjczycy zwiększają podstawową stawkę VAT z 17,5 do 20 proc. Tyle że równocześnie ostro tną wydatki - z wyższych podatków ma być tylko jedna czwarta poszukiwanych kwot, reszta zaś przypada na oszczędności. U nas o nich specjalnie nie słychać. Poza tym podniesienie stawki VAT o 1 pkt proc. da budżetowi tylko 4 - 5 mld zł i niczego nie rozwiąże. Boję się też, że wyższa stawka już pozostanie na dobre. Podatek Belki też miał być tylko tymczasowy.
@RY1@i02/2010/147/i02.2010.147.000.002c.001.jpg@RY2@
Paweł Rożyński
Paweł Rożyński
pawel.rozynski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu