Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Pozorna reforma, realne problemy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jedni produkują stal, inni zegarki, a nasz rząd wyspecjalizował się w reformowaniu kolei. Tworzy spółki, struktury, raz pionowe, raz poziome. Scala, rozdrabnia, mianuje prezesów i robi to z takim przekonaniem, aż sami kolejarze uwierzyli, że są niezależnymi bytami. My wiemy, że jakkolwiek by to dzielić i ilukolwiek politycznych zauszników nie obsadzić w prezesowskich fotelach, to dalej są te same zapyziałe polskie koleje. Czy to pod samorządami, czy pod ministrami, tak samo śmierdzą i tak samo się spóźniają. Są, bo my, podatnicy, do nich dopłacamy. Nie istnieje wolny rynek usług kolejowych. Nie ma systemu weryfikacji cen i jakości. W prawdziwym świecie żadna z tych spółek nie miałaby racji bytu. To, że jedna kolej nie płaci drugiej, znaczy tyle tylko, że jedni prezesi bardziej marnotrawią nasze pieniądze od drugich. W tej grze pozorów najzabawniejsi są politycy. Powtarzają, że nie mają wpływu na samodzielne decyzje samodzielnych spółek. Koleje stoją, przejadają nasze podatki, my nie mamy jak dojechać do pracy, a w kraju nie ma jednego dorosłego, który kazałby pozbierać im te zabawki. Gdzie są ci politycy, którzy tak pięknie przemawiali na trzeciomajowych akademiach?

@RY1@i02/2010/086/i02.2010.086.000.002c.001.jpg@RY2@

Tomasz Wróblewski

Tomasz Wróblewski

tomasz.wroblewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.