Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z deficytem zainteresowania

1 lipca 2018

Zaczyna się nowa epoka w stosunkach polsko-rosyjskich. Ale zawdzięczamy ją nie tylko tragedii samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem, zmienia się cały świat.

Jeszcze pół roku temu wierzyliśmy, że kryzys gospodarczy się kończy i wraca stary ład. Dzisiaj wiemy już, że wstrząs zmienił nas nieodwołalnie i że powrót do przeszłości jest niemożliwy. Również w relacjach między naszymi krajami.

W medialnym przekazie na dalszy plan odchodzą takie stereotypy jak Polak rusofob i Rosjanin neostalinista. Wy nie zmarnowaliście swojej historycznej szansy, w minionym dziesięcioleciu osiągnęliście status solidnego europejskiego gracza, coraz mniej zajmując się historycznymi sporami z niedawnym wrogiem. Także Rosja całej społeczności międzynarodowej zadeklarowała, że nastał dla niej czas reform. Co one dla nas oznaczają? Tego jeszcze nie wiemy.

Dzisiejsza Rosja zdaje się być wciągnięta bez reszty w proces swojej modernizacji. Walczy z oporem ze strony skorumpowanej części aparatu władzy, kręgów starego biznesu, który nie jest zainteresowany kapitałochłonnym procesem przejścia na nowy poziom gospodarczy. Ten opór widać na przykładzie moskiewskiej administracji, która zrosła się ze skorumpowanymi przedstawicielami biznesu. Moskwa to stolica, finansowe centrum Rosji, a zarazem modernizacyjna Wandea.

W wyniku wewnętrznych zmian Rosja będzie odchodziła od ideologii w kierunku pragmatyzmu. Imperialne tradycje i zapędy to przeszłość. Dziś żyją już tylko w głowach niektórych ofiar Imperium Rosyjskiego, np. w Polakach i Ukraińcach. W rzeczywistości wśród Rosjan moda na imperializm minęła. Na topie jest technologiczne odnowienie gospodarki. A to z kolei będzie miało fundamentalne znaczenie dla przebudowy naszego systemu politycznego.

Zawsze mówiłem, że wiele problemów w naszych wzajemnych relacjach związanych jest z deficytem zainteresowania. Szczególnie Rosjan Polską. Warszawa w pewnym momencie zniknęła z kremlowskiego horyzontu. Teraz wraca. Widzi ją rosyjska elita, wie o niej naród. W wyniku wstrząsu, jakim stała się tragedia na lotnisku Siewiernoje, odzyskaliśmy wzrok.

Jeszcze niedawno Polska budowała swą pozycję na arenie międzynarodowej poprzez strategiczny sojusz z USA. Ten wybór sprawiał, że stara Europa patrzyła na wasz kraj z podejrzliwością, tak jak niegdyś Francja widziała w Anglii jedynie amerykańskiego podwykonawcę. Rosja też nie rozumiała waszego geopolitycznego wyboru, dla nas Ameryka wciąż ma status wroga. Moim zdaniem dotychczasowa słabość Polski tkwiła właśnie w przesadnej zależności od opinii Stanów Zjednoczonych. Ale dziś Unia Europejska po kłopotach z ratyfikacją traktatu lizbońskiego, problemach z Grecją, znajduje się w nie najlepszym stanie. Macie szansę zostać bardziej europejskim państwem, mniej zależnym od łask Waszyngtonu.

Gleb Pawłowski

rosyjski politolog

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.