Kryzys teorii ekonomicznych
Grupa wybitnych ekonomistów zgromadziła się w ubiegły weekend na inauguracyjnej konferencji Instytutu Nowego Myślenia Ekonomicznego, inicjatywy George’a Sorosa.
Chcieli się zastanowić nad przyczynami całkowitej klęski, jaką ekonomia poniosła podczas niedawnego kryzysu. Ta porażka jest najbardziej widoczna w dwóch obszarach: nieadekwatności hipotezy efektywnego rynku, która stanowi fundament współczesnej ekonomii finansowej, i braku znaczenia najnowszej teorii makroekonomicznej.
Istotą hipotezy efektywnego rynku jest przekonanie, że ceny w najlepszy sposób oddają fundamentalną wartość aktywów. Ta teza nie wytrzymała konfrontacji z rzeczywistością. Boom i krach na rynkach pieniężnych zostały przyspieszone przez amerykańską bańkę nieruchomościową. Wcześniej mieliśmy fiasko Nowej Gospodarki, poprzedzone niemal całkowitym upadkiem Long Term Capital Management, funduszu hedgingowego, który miał być modelowym przykładem zaawansowanej ekonomii finansowej.
Nauczanie makroekonomii na uniwersytetach jest dziś w dużej mierze oparte na analizie zwanej modelem DSGE małej gospodarki otwartej. Ta mało atrakcyjna nazwa tłumaczy wszystko: teoretycy mówią w większości do siebie samych. Ich teorie okazują się niemal całkowicie bezużyteczne w przewidywaniu kryzysu, analizowaniu jego przebiegu i podpowiadaniu rozwiązań.
Ostatnia debata na temat polityki ekonomicznej nie tylko w dużej mierze zignorowała DSGE, ale była zaskakująco podobna do sporów toczonych w latach 30., choć rozwiązania były inne. Najczęściej cytowanymi ekonomistami są dziś John Maynard Keynes i Hyman Minsky. Obaj nie żyją.
Zarówno hipoteza efektywnego rynku, jak i DSGE są związane z ideą racjonalnych oczekiwań - można ją opisać jako model, w którym gospodarstwa domowe i firmy podejmują decyzje ekonomiczne tak, jakby dostępne były im wszystkie informacje o świecie. Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego tak nieprawdopodobne założenie zdobyło tak powszechną akceptację, to wytłumaczenie leży częściowo w jego konserwatywnych implikacjach. Zgodnie z racjonalnymi założeniami firmy i gospodarstwa domowe nie tylko wiedzą od razu tyle co decydenci, ale również przewidują, co zrobi rząd. Najlepsze więc, co mogą zrobić władze, to zachowywać się w sposób przewidywalny. Polityka ekonomiczna jest w większości jałowa.
Podobnie ma się rzecz z interweniowaniem w funkcjonowanie wolnych rynków. Nie ma miejsca na stwierdzenie, że ludzie kupowali hipoteki subprime lub oparte na nich produkty zsekurytyzowane, ponieważ wiedzieli mniej niż ludzie, którzy je sprzedawali. Kiedy pracownicy i pracowniczki Goldman Sachs wykonywali "dzieło Boże", zyski, które generowali, nie pochodziły z przewagi informacyjnej, ale z wartości ich usług. Ekonomiczną rolą rządu jest utrzymywanie funkcjonowania rynków.
Te teorie trafiały nie tylko do zastępów bogatych i konserwatywnych z głębszego powodu. Gdyby istniała prosta, uniwersalna teoria zachowania ekonomicznego, to zestaw argumentów obejmujący racjonalne oczekiwania, efektywne rynki i DSGE byłby właśnie tą teorią. Inny sposób opisania świata musiałby wziąć pod uwagę, że to, co ludzie robią, zależy od ich omylnych przekonań i wyobrażeń. Trzeba by przyznać się do niepewności i przyjąć, że działania ludzkie zależą od zmieniających się norm społecznych. Modele nie mogą być zatem uniwersalne. Muszą być umieszczane w konkretnym kontekście.
Standardowe podejście głosi, że nauka jest w stanie wygenerować jasne przewidywania na podstawie niewielkiej liczby aksjomatów. To tylko ułuda, ponieważ przewidywania te są w większości fałszywe. Inwestorzy i decydenci ekonomiczni stoją w obliczu sytuacji, w której podejmowane działania zależą od przekonań i wyobrażeń, zawierają element niepewności i są produktem kontekstu społecznego. Nie ma uniwersalnej teorii ekonomicznej, a nowe myślenie ekonomiczne musi mieć koniecznie charakter eklektyczny. To odkrycie to największa spuścizna Keynesa.
tłum. TK
John Kay
ekonomista
Autor jest członkiem rady konsultacyjnej Instytutu Nowego Myślenia Ekonomicznego
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu