Usłyszeliśmy to, co sami wiemy
ekonomista, członek Rady Gospodarczej przy premierze
@RY1@i02/2010/059/i02.2010.059.000.003b.001.jpg@RY2@
Fot. Rafał Siderski
prof. Witold Orłowski, ekonomista, członek Rady Gospodarczej przy premierze
Komisja na pewno ma rację, że bardzo trudno będzie osiągnąć w roku 2012 cel przewidziany w planie konwergencji. Ale jednocześnie zauważono, że Polska ma rzeczywiście zamiar zmniejszyć deficyt sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. Komisja bierze też pewnie pod uwagę to, co się dzieje także na zachodzie Europy, i ile teraz można zrobić poza tymi krajami, które muszą, bo nie mają wyjścia. A my na tle innych nie wyglądamy wcale źle. To krytyka o tyle uzasadniona, że my sami nie wiemy, czy uda się osiągnąć cel w tym czasie. Ale co ważne, jak praca będzie zaczęta, to rzeczywiście rok czy dwa później cel zostanie osiągnięty. Krytyka też bierze się stąd, że Komisja ocenia to, co zostało zrobione. A prawda jest taka, że po to, by mieć duże efekty w roku 2012, to trzeba byłoby już w tym roku przeprowadzać poważne ustawy. Tu jest jasne dla wszystkich, że kalendarz polityczny nie sprzyja teraz odważnym zmianom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu