Polski chaos płytowy
Coraz wyrazistsza obecność naszego kraju na targach MIDEM napawa optymizmem. Ale też pokazuje, że fonografia pozostaje nad Wisłą dziedziną niedofinansowaną i zależną od pasjonatów.
- Wydawanie płyt z muzyką klasyczną jest w Polsce działalnością niekomercyjną - wyjaśnia Małgorzata Polańska, szefowa firmy fonograficznej Dux. - W praktyce zwalnia nas to z ciężaru rynkowej konkurencji. Natomiast nasza działalność zależy od jednorazowych dotacji oraz współpracy z innymi instytucjami, a sukcesem staje się sam fakt utrzymania katalogu. Zaskakująca deklaracja, wziąwszy pod uwagę, że Dux wydaje rocznie kilkadziesiąt pozycji, zbiera w światowej prasie kilkaset entuzjastycznych recenzji i współpracuje z tak znakomitymi zagranicznymi muzykami, jak rosyjski wiolonczelista Ivan Monighetti czy brytyjski pianista Kevin Kenner. Niestety tytuły, które potrafią na siebie zarobić, stanowią w tym tłumie zaledwie garstkę. Tajemnica egzystencji warszawskiej firmy opiera się na dochodach z pracy zatrudnionych w niej znakomitych reżyserów dźwięku. Imponujący katalog Dux to poniekąd uboczny efekt ich prywatnej pasji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.