Złe prawo, a nie media
Dziennikarze nie mają dobrej prasy. Środowiskowe kłótnie i wojenki na łamach irytują odbiorców, którzy narzekają, że zajmujemy się własnym grajdołkiem, zamiast dbać o ich potrzeby. Do tego dochodzi zarzut, wcześniej formułowany wobec prawników czy lekarzy - o dziennikarską nadsolidarność zawodową. Sprawa oskarżonych dziennikarzy jest jednak inna, wymyka się stereotypom. Dwaj profesjonaliści w zgodzie z dobrze pojętym interesem publicznym (afera gruntowa dotyczyła przecież kryzysu władz państwa) ujawnili fragmenty śledztwa. Ciąga się ich za to po prokuraturach, grozi wyrokami. Tak jakbyśmy się cofnęli 20 lat i dopiero musieli wydrzeć cenzurze gmach na Mysiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.