Śmie(r)cionośne praktyki rządu: jeszcze więcej regulacji
Idzie nowy rok, wracają stare zwyczaje - za wywóz ś mieci znowu będziemy płacili gminie, a nie prywatnej firmie. Jak za komuny. Z prostego powodu - politycy nie ufają obywatelom. Traktują ich jak istoty gorszej kategorii, nieumiejące myśleć ekonomicznie i racjonalnie. Od lat kręcą z niesmakiem głową, kiedy prosimy, aby oddali nam przynajmniej część składki zdrowotnej, a będziemy leczyli się sami. Nie chcą słuchać, kiedy zapewniamy, że zadbamy o nasze przyszłe emerytury, jeżeli tylko dadzą nam do tego odpowiednie narzędzia. A teraz stwierdzili, że nie wiemy, co robić z pustymi kartonami po mleku, puszkami i ogryzkami, więc sami zajmą się ich zbieraniem.
Niebawem pieniądze za wywóz kubła z odpadami będziemy przekazywali gminie, a ta odda je firmie, która dysponuje śmieciarką. W celu przekazania pieniędzy trzeba będzie zatrudnić kilku nowych urzędników oraz utworzyć parę komórek, które zapanują nad śmieciowym bałaganem. Jak to będzie działało? Tak jak system opieki zdrowotnej, w którym płacimy państwu, a ono najpierw przekazuje pieniądze różnym agendom i funduszom, a te przesyłają je lekarzom, szpitalom i aptekom. Czyli byle jak.
Państwo tłumaczy, że zabija wolny rynek dla naszego dobra - żeby w lasach było czyściej i żeby wywóz śmieci był tańszy. Zadziałać ma efekt skali. Ciekawe, co z niego zostanie, gdy w jednym roku duża firma wygra przetargi we wszystkich gminach w okolicy, przez co jej konkurenci zbankrutują. Oczywiście w kolejnym roku będzie już monopolistą. A wtedy za śmieci zapłacimy jak za zboże.
@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.00000020b.802.jpg@RY2@
Łukasz Bąk zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj
Łukasz Bąk
zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu