Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Publiczne, prywatne czy prywatne naprawdę?

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

"Przekształcanie szpitali nic nie pomogło" - czytamy w "DGP". Szpitale będące spółkami zadłużają się tak samo jak te państwowe. Czyżby prywatyzacja nie okazała się antidotum na problemy ze służbą zdrowia?

Prywatyzacja może by nawet pomogła, musiałaby jednak być symetryczna. Prywatyzacja podmiotu przy zachowaniu publicznej struktury finansującej "prywaciarza" to gra w piłkę nożną przy założeniu, że jedną bramkę wyniesiono poza stadion. Przekształcanie szpitala w spółkę niewiele ma wspólnego z prywatyzacją. Czy szpital może być samodzielny, gdy, jak w placówce w Bytowie, nawet 94 procent finansowania pochodzi z państwowego NFZ? Premier pragnie pogodzić wodę z ogniem. Chce spełnić obietnice o powszechnym dostępie do państwowej opieki zdrowotnej, a przy okazji połechtać liberałów, domagających się, by to rynek zapewniał usługi medyczne. W konsekwencji otrzymujemy hybrydę. Spółka z definicji nie ma właściciela, który ponosi za nią czytelną odpowiedzialność. Dodatkowo silny nadzór sprawuje nad tymi szpitalami państwo, co jeszcze zmniejsza odpowiedzialność akcjonariuszy. Jaka prywatyzacja?

Apeluję o więcej uczciwości - jeśli uznajecie, że Polacy wolą państwowe - to zostawcie państwowe. Jak prywatne - zróbmy prywatne. Przynajmniej będę wiedział, na kogo kląć pod nosem, gdy nie otrzymam leczenia czy satysfakcjonującej obsługi. Wiem, że taka debata odbyła się w Polsce sto, a może dwieście razy, zawsze z tym samym skutkiem: spróbujmy czegoś nowoczesnego. W poszukiwaniu magicznej formuły prywatnej-nie prywatnej służby zdrowia tracimy lata. Czyż nie jest zresztą inaczej z funduszami emerytalnymi? Z PKP? Ba, nawet z telewizją publiczną? W tej ostatniej sprawie nie usłyszałem jeszcze nigdy sensownego argumentu na rzecz abonamentu. Jeżeli telewizja publiczna ma mieć "misję publiczną" fundowaną z pieniędzy publicznych, to czemu te publiczne pieniądze musimy zbierać prawą ręka przez lewe ucho? Od tego mamy urząd skarbowy, żeby zbierał prywatne pieniądze i do tego Sejm, aby decydował o przeznaczaniu ich na publiczne cele.

Spróbujmy czegoś staromodnego. Podatków, podatników, posłów i zdrowego rozsądku.

@RY1@i02/2011/238/i02.2011.238.186000200.802.jpg@RY2@

wojciech górski

Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.