Rząd hoduje medialną żabę
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wpadła na genialny w swej prostocie pomysł: aby za osoby ustawowo zwolnione z płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego tenże zapłaciło państwo. Uderza przewrotna logika tej idei. Jako że ci, którzy z mocy prawa powinni go płacić, nie płacą, więc niech przynajmniej - jako podatnicy - zapłacą za tych, którzy płacić nie muszą. Brawo!
Uczciwiej byłoby całkiem zlikwidować abonament, którego ściągalność i tak jest kpiną z przestrzegania prawa. I finansować publiczne radio tudzież telewizję z budżetu, na który zrzucamy się wszyscy. A najlepiej je sprywatyzować.
Nowy-stary rząd będzie zresztą musiał zrobić coś z tą żabą, którą sam sobie wyhodował. To premier Tusk w 2008 roku wzywał, aby bojkotować abonament jako archaiczny sposób finansowania mediów publicznych. Polacy posłuchali. Teraz publiczna telewizja, by móc płacić pracownikom, co rusz zaciąga kredyty. Może więc byłoby racjonalniej sprzedać ją teraz, a nie gdy się znajdzie w stanie całkowitego upadku.
Mira Suchodolska
sekretarz redakcji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu