Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyszłość Europy należy do małych firm

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W wielu dokumentach Unii podkreśla się, że kluczem do gospodarczej przyszłości naszego kontynentu są małe i średnie firmy. Za tymi deklaracjami muszą jednak iść konkretne kroki.

Małe i średnie przedsiębiorstwa w Europie zyskały ostatnio poważnego sprzymierzeńca. Powołani w każdym kraju członkowskim Unii rzecznicy MSP będą działać w interesie drobnego biznesu, kontrolując, czy dotyczące go unijne przepisy są właściwie stosowane.

Polskim rzecznikiem została wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska. To dobra wiadomość, bo mianowanie na to stanowisko osoby tak wysokiego szczebla jest znakiem uznania dla roli małych i średnich firm. Liczę mocno, że minister Henclewska będzie twardo bronić interesów sektora w dyskusjach ze swoimi kolegami z rządu. Wsparcie ze strony rzeczników MSP - zarówno na szczeblu krajowym, jak i unijnym - jest nam bardzo potrzebne. Bo choć problemy europejskiej przedsiębiorczości są znane od lat, to politycy wciąż sobie z nimi nie radzą.

Nie udało się jeszcze zmienić myślenia o innowacjach wyłącznie jako o zmianach technologicznych. Wiele firm rzemieślniczych i MSP buduje swą pozycję rynkową, bazując na technologiach tradycyjnych i ekologicznych, wprowadzając innowacje w zakresie zarządzania czy procesów produkcyjnych. Poza tym to, co dla polskich firm jest nowatorskie, w bardziej rozwiniętych krajach UE może być znane od lat. Dlatego wprowadzenie pojęcia innowacji typu regionalnego i lokalnego dałoby przedsiębiorcom z całej Unii możliwość ubiegania się o wsparcie na innowacje.

O szczególnych potrzebach MSP należy pamiętać przy planowaniu budżetu funduszy unijnych. W sytuacji gdy ze środków budżetów krajowych finansuje się przede wszystkim duże przedsięwzięcia, tylko wsparcie unijne umożliwia małym firmom inwestycje poprawiające ich konkurencyjność. Znaczenie funduszy unijnych dla małego biznesu jest o tyle większe, że odpowiedniej oferty dla nich nie mają banki. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie oddzielnego mechanizmu wsparcia finansowego, niezależnego od systemu bankowego.

Dla małych firm poważnym zagrożeniem jest cały czas nieuczciwa konkurencja z Azji. Dostęp do rynku unijnego mają firmy, które nie przestrzegają europejskich standardów prawa pracy, ochrony środowiska, własności intelektualnej i przemysłowej. Dzięki temu ich towary są na tyle tanie, że mało który europejski producent jest w stanie z nimi konkurować. W ten sposób Unia, chcąc nie chcąc, wspiera łamanie praw pracowniczych, a także własności intelektualnej. Problem ten należy rozwiązywać w dwojaki sposób: z jednej strony stosując cła antydumpingowe, z drugiej zaś wspierając specjalizację poszczególnych krajów Unii w branżach, które są w tych krajach tradycyjnie najsilniejsze.

Jeśli uwolnimy europejskie MSP od tych barier, damy unijnej gospodarce szansę na wyjście z kryzysu. Dlatego z niecierpliwością czekam na debatę o Nowej Perspektywie Finansowej 2014 - 2020. Jeśli naszym politykom uda się włączyć temat MSP do głównego nurtu dyskusji nad Perspektywą, będzie to być może największe osiągnięcie naszego przewodnictwa w UE.

@RY1@i02/2011/164/i02.2011.164.130.002b.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

Jerzy Bartnik

Jerzy Bartnik

prezes Związku Rzemiosła Polskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.