Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Należy zmniejszyć liczbę uznaniowych decyzji administracyjnych

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Po zapoznaniu się z przedłożonymi założeniami projektu ustawy o niektórych sposobach unikania konfliktu interesów założeń wyrażam pogląd, iż jedyną pozytywną cechą tego projektu w stosunku do jednostek samorządu terytorialnego jest wyjęcie z dotychczas obowiązujących wielu przepisów, takich jak np. ustawa o samorządzie gminnym czy ustawa o samorządzie powiatowym, przepisów antykorupcyjnych i zgromadzenie ich w jednym akcie.

Pozostałe rozwiązania merytoryczne projektu założeń w sposób nieuprawniony rozszerzają zakres podmiotowy i przedmiotowy stosowania przepisów antykorupcyjnych, naruszając konstytucyjne prawa m.in. do prywatności, ochrony danych osobowych, swobody działalności gospodarczej oraz ogólnie pojmowanych wolności obywatelskich.

Po lekturze projektu nasuwa się pytanie, czy przyjmując założenia do projektu, nie łatwiej byłoby wskazać osoby, które nie są objęte obowiązkiem składania oświadczeń majątkowych i osób niepodlegających ograniczeniom antykorupcyjnym. Wymienienie w projekcie 132 grup osób zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych jednoznacznie wskazuje na zbyt szeroki zakres podmiotowy proponowanych uregulowań.

Objęcie tak szerokiej rzeszy obywateli nadzorem Centralnego Biura Antykorupcyjnego może spotkać się z zarzutem usiłowania wprowadzenia rozwiązań zbliżonych do standardów państwa policyjnego. Zamiast pomysłów zwiększających zakres inwigilacji urzędników powinno się myśleć o zmianach ustawowych zmniejszających uznaniowość decyzji w administracji publicznej. Bo tam, gdzie dopuszczona jest przez prawo uznaniowość, rodzą się potencjalne możliwości korupcyjne. Rozszerzenie obowiązku składania informacji o zatrudnieniu członków rodziny w administracji publicznej jest nieuzasadnione zarówno merytorycznie, jak i prawnie. Objęcie "szeregowych pracowników" wymogiem składania oświadczeń do rejestru korzyści wydaje się również nieuzasadnione i zbędne z punktu widzenia korupcyjnych zagrożeń dla państwa polskiego.

Zwiększy się przez to biurokracja i zakres tych działań, w których urząd zmuszony jest zajmować się samym sobą, a nie podnosić poziom świadczonych usług publicznych i ułatwiać życie interesantom czy - szerzej - mieszkańcom. Już teraz - biorąc pod uwagę np. liczbę kontroli wewnętrznych i zewnętrznych oraz audytów, jakim urzędy muszą się poddawać - jest to na granicy administracyjnej wydolności i racjonalnego podejścia do problemu. Konieczność składania oświadczeń przez szeregowych pracowników i nałożenie na urzędników kolejnych ograniczeń dotyczących dodatkowego zatrudnienia lub prac zleconych może doprowadzić także do sytuacji odpływu z samorządów wysokiej klasy specjalistów, których już teraz trudno jest skusić niewysokimi zarobkami, jakie są w stanie im zaoferować urzędy miast i gmin. Generalnie tego typu pomysły nie wpłyną korzystnie na jakość i sprawność pracy administracji publicznej, a praktyczne znaczenie w przeciwdziałaniu korupcji będą mieć marginalne.

Oceniając nowe wzory oświadczeń majątkowych zaproponowanych przez Radę Ministrów, uważam, że doprecyzowanie pewnych kwestii i zapisów jest ruchem w dobrym kierunku, ale poziom szczegółowości i zakres informacji, jakie mają być w nich zawarte, budzi już wątpliwości - natury zarówno moralnej, jak i praktycznej. W świetle powyższego sugeruję przed skierowaniem projektu do dalszej konsultacji zwrócenie się o opinię na temat zgodności proponowanych zapisów z ustawą zasadniczą. Biorąc pod uwagę, że projektem ma się zająć nowy Sejm, jest czas na analizy, które już na etapie założeń pozwolą wyeliminować złe zapisy i zbyt daleko idące pomysły.

@RY1@i02/2011/163/i02.2011.163.207.002a.001.jpg@RY2@

Krzysztof Matyjaszczyk, prezydent Częstochowy

ŁS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.