Płaca minimalna gorsza od recesji
Doświadczenia USA pokazują, że podwyżka płacy minimalnej uderza przede wszystkim w najsłabszych
W uzasadnieniu do złożonego w Sejmie projektu ustawy związkowcy napisali, iż analiza przeprowadzona na podstawie materiału statystycznego, badań empirycznych oraz literatury dotyczącej kształtowania się płacy minimalnej w różnych krajach pozwala wysunąć wniosek o braku zależności między wysokością minimalnego wynagrodzenia a sytuacją na rynku pracy.
Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe tylko w jednym wypadku - gdy płaca minimalna jest poniżej poziomu płac na rynku. Tylko wtedy minimalne wynagrodzenie nie ma negatywnego wpływu na rynek pracy. Co do literatury na temat badań dotyczących płacy minimalnej, to wydaje się, że związkowcy nie czytali najnowszej analizy amerykańskiego the Employment Policy Institute (EPI), z maja 2011 r.
W raporcie EPI czytamy, że w najgorszym momencie kryzysu bezrobocie w USA wyniosło 10,1 proc. Wśród ludzi młodych sięgnęło 27 proc. (wśród czarnoskórych nawet 50 proc.). Studiując dane zebrane w latach 1994 - 2010, ekonomiści z EPI stwierdzili, że 10-procentowa podwyżka płacy minimalnej obniżyła zatrudnienie o 2,5 proc. wśród białych, o 1,2 proc. wśród Latynosów oraz o 6,5 proc. wśród czarnoskórych. Podobne efekty odnoszą się do czasu pracy. Podwyżka minimalnego wynagrodzenia zmniejszyła godziny pracy białych o 3 proc., Latynosów o 1,7 proc., a czarnoskórych o 6,6 proc.
Wyniki badań EPI są jeszcze bardziej interesujące, jeśli porównać spustoszenie dokonane na rynku pracy przez kryzys i przez podwyżki płacy minimalnej. Otóż w 21 stanach, w których w latach 2007 - 2010 płaca minimalna wzrosła aż o 40 proc., spadek zatrudnienia młodych czarnoskórych i niewykształconych Amerykanów wynikający ze wzrostu najniższego wynagrodzenia był większy od spadku bezpośrednio związanego z kryzysem.
Być może nasi związkowcy zbagatelizują te analizy, twierdząc, że Polska jest w miarę jednolita rasowo i powyższy przykład jej nie dotyczy. To błąd. Płaca minimalna nie uderza w pracowników pod kątem rasy, ona pogarsza sytuację najsłabszych pracowników na rynku. Najczęściej są to osoby młode i bez doświadczenia, które nie mają co zaoferować pracodawcy. Skoro rośnie koszt zatrudnienia takich osób, pracodawcy nie mają możliwości zaoferowania im legalnej pracy.
Witold Jarzyński
prawnik, współpracownik Fundacji FOR
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu