O małych i średnich firmach z europejskiej perspektywy
Związek Rzemiosła Polskiego był niedawno organizatorem dwóch szczytów europejskiego rzemiosła i MSP - spotkania Europejskiej Unii Rzemiosła, Małych i Średnich Przedsiębiorstw (UEAPME) oraz kongresu Europejskiej Konfederacji Budowlanych (EBC). Oba wydarzenia były okazją do porównania sytuacji MSP w Polsce i w pozostałych krajach UE.
Objęcie przez Polskę przewodnictwa w Unii to dobry pretekst, by spojrzeć na sektor MSP w kontekście całej europejskiej gospodarki. Bo wszędzie w Europie małe firmy napotykają podobne bariery.
Temat, który stale pojawia się w dyskusjach, to deficyt finansowania. Europejskie firmy nie mogą się rozwijać, bo nie mają na to środków. Sytuację pogarsza coraz wyższy poziom niespłaconych należności. Jeśli szybko nie znajdziemy nowych możliwości wspierania MSP, to grozi nam, że europejska gospodarka długo nie wyjdzie z zapaści.
Podobną barierę napotykają w całej Europie małe i średnie firmy w zamówieniach publicznych. Skomplikowane i kosztowne procedury oraz wysokie wartości kontraktów prowadzą do faktycznego dyskryminowania ich w przetargach.
Specyficznie polskim problemem jest traktowanie ceny jako podstawowego kryterium przetargowego. Kłopoty z firmą COVEC doskonale obrazują jednak, do czego prowadzi taka krótkowzroczna polityka. Dlatego liczę, że uwzględnione zostaną nasze postulaty dotyczące zmian w procedurach przetargowych. Zwłaszcza że spotkały się one z poparciem Urzędu Zamówień Publicznych.
Rozstrzyganie przetargów tylko na podstawie ceny prowadzi do tego, że publiczne pieniądze są kierowane do firm, które nie gwarantują rzetelnego wykonania inwestycji. Co więcej, często przedstawiają one zaniżone koszty pracy. W ten sposób państwo wspiera szarą strefę i nieuczciwą konkurencję. Aby zapobiegać takim patologiom, proponujemy wprowadzenie minimalnej wartości roboczogodziny. Chcielibyśmy, aby firmy startujące w przetargach były zobowiązane do przedstawiania odpowiednich rekomendacji z ich poprzednich publicznych zleceń. Poza tym uważamy, że krzywdzące jest wykluczanie firm z przetargów za jakiekolwiek nawet minimalne uchybienia. Małe firmy tracą prawo do kontraktów publicznych, bo np. czekają na rozstrzygnięcie sporu o kilka tysięcy złotych. Proponujemy więc, aby wykluczenie z przetargów stosowano przy roszczeniach wartych co najmniej 5 proc. ceny kontraktu.
Wracając na poziom europejski. Pozytywnym sygnałem świadczącym o docenianiu roli MSP jest powołanie przez Komisję Europejską krajowych rzeczników MSP (w Polsce tę funkcję będzie pełnić wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska). Będą oni kontrolować, czy unijne regulacje dotyczące przedsiębiorczości są respektowane.
Czy powołanie rzeczników MSP zdopinguje państwa członkowskie do prowadzenia polityki przyjaznej przedsiębiorcom? Odpowiedź na to powinni w pierwszej kolejności dać polscy politycy. Bo to oni przez najbliższe półrocze będą przewodzić Unii Europejskiej.
@RY1@i02/2011/125/i02.2011.125.130.002b.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Jerzy Bartnik
Jerzy Bartnik
prezes Związku Rzemiosła Polskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu