Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwalifikacje zawodowe w cenie

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Z początkiem maja rozpoczął się kolejny etap integracji Polski z Europą. Tak należy traktować otwarcie niemieckiego rynku pracy. Trudno jeszcze oceniać, jakie będą ostatecznie konsekwencje dla naszej gospodarki. Na pewno jednak przybędzie nam (a właściwie Niemcom) pracowników z potwierdzonymi kwalifikacjami zawodowymi.

Według różnych prognoz za Odrę przeniesie się od 300 tys. do 1 mln osób. Nie ma się przy tym co łudzić, że niemiecka gospodarka wchłonie polskich bezrobotnych. Nasi zachodni sąsiedzi poszukują przecież wykwalifikowanych i doświadczonych fachowców, którzy na naszym rynku są już nieraz na wagę złota. Gdy wyjadą doświadczeni pracownicy, to ich miejsce zajmą niewykwalifikowani nowicjusze i nastąpi spadek jakości usług.

Jest w tym wszystkim jednak i dobra wiadomość. Otwarcie niemieckiego rynku pracy niesie za sobą szansę na to, aby w naszym kraju przywrócić wymóg potwierdzania kwalifikacji zawodowych (taki obowiązek istnieje w Niemczech i Austrii). Dlatego spodziewam się, że Związek Rzemiosła Polskiego i nasze izby zaleje teraz fala wniosków o egzaminy bądź świadectwa od osób, które chcą podjąć pracę w Niemczech i Austrii. To dobry moment, by przypomnieć naszym politykom, że dla polskiej gospodarki również korzystne byłoby przywrócenie obowiązku potwierdzania kwalifikacji.

W naszym kraju zrezygnowano z takiego wymogu po 1989 roku. Doprowadziło to do sytuacji, że pojęcie fachowca straciło na wartości. Przedsiębiorcy nie są w stanie znaleźć dobrych pracowników a Polacy narzekają na "fachowców", którzy nie umieją wykonać porządnie najprostszej nawet pracy.

Ostatnio słyszałem wypowiedź ministra Boniego, który stwierdził, że należałoby się zastanowić nad przekazaniem większej liczby szkół zawodowych rzemiosłu. W ten sposób młodzież miałaby szansę na edukację rzeczywiście zawodową. Cieszą mnie takie sygnały, bo świadczą o tym, że nauka zawodu w ramach rzemiosła wraca do łask. Reform w naszej edukacji mieliśmy aż nadto - a przyniosły one więcej szkód niż korzyści. Tymczasem rzemiosło dysponuje już doskonałym systemem nauki. Przyswajanie wiedzy zawodowej następuje tu bowiem w najlepszy możliwy sposób, czyli przez praktykę i pracę młodego człowieka w firmie.

@RY1@i02/2011/101/i02.2011.101.130.002c.001.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Jerzy Bartnik

Jerzy Bartnik

prezes Związku Rzemiosła Polskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.