Przepisy antykorupcyjne dla władz lokalnych należy zmodyfikować
W sprawach przepisów antykorupcyjnych błądzimy na krawędzi paranoi. Wprowadzano je pod presją opinii społecznej karmionej przesadnymi opowieściami o lokalnych układach. Prawo robione pod społeczne zapotrzebowanie często bywa nieprecyzyjną manifestacją. Trudno oszacować, w jakim stopniu przepisy antykorupcyjne ograniczyły rzeczywiście nieetyczne zjawiska w lokalnym życiu publicznym. Znane są jednak przykłady, że automatyzm działania prawa prowadził do wyraźnej krzywdy. A taką krzywdą jest pozbawianie ludzi biernego prawa wyborczego tylko z powodu formalnej pomyłki lub kilkudniowego spóźnienia w złożeniu deklaracji. Zdarzały się nawet tak bulwersujące sytuacje jak pozbawienie mandatu radnych z Lublińca, którzy społecznie przyjęli funkcję w zarządzie lokalnego klubu sportowego na swój koszt, ratując go przed upadkiem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.