Dziennik Gazeta Prawana logo

Komunały zamiast reform

26 czerwca 2018

Myślałem, że mamy już za sobą szczyt kreatywnego budżetowania uprawianego od ponad trzech lat przez ministra Rostowskiego. Przecież mieliśmy już oszczędności polegające na przesunięciu wydatków z budżetu do Krajowego Funduszu Drogowego, wyzerowanie Funduszu Rezerwy Demograficznej czy początek demontażu drugiego filaru systemu emerytalnego. Ale niestety moje nadzieje okazały się płonne. Minister finansów przedstawił w minionym tygodniu tabelkę z wyliczeniami, w jaki sposób Polska obniży deficyt finansów publicznych z około 8 procent PKB w 2010 roku do 3 procent w roku 2012. Z tabelki wynika, że festiwal kreatywnego budżetowania dopiero się zaczyna. Mamy na przykład regułę wydatkową, która ma objąć wydatki elastyczne i niektóre wydatki prawnie zdeterminowane. Przy czym chodzi nie o ograniczenie wydatków, ale o mniejsze tempo ich wzrostu. Mamy też nową regułę ograniczającą wydatki w samorządach. W sumie te dwa działania mają ograniczyć deficyt o 1,6 procent PKB. To bardzo znaczące ograniczenie wydatków, ale bez podania konkretnych działań takie stwierdzenia nic nie znaczą. Przypomnę, że rząd od dwóch lat zapowiada oszczędności w administracji o 10 procent, a tymczasem według GUS zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło tylko w ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku o 40 tysięcy etatów. Komunikaty ministra finansów są więc mniej więcej takie jak wystąpienia Fidela Castro - mnóstwo słów, mnóstwo polityki i zero treści.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.