Wycofać przepis to za mało, najpierw trzeba stworzyć nowy
Usunięcie niekonstytucyjnego przepisu nie wprowadza automatycznie stanu konstytucyjności. Odpowiedź na dyskusję wywołaną tekstem w "DGP" o odraczaniu wykonalności wyroków TK
Ceterum censeo tribunalem esse delendam - tak niektórzy postkomentatorzy poprzedniego mojego felietonu gotowi byliby strawestować słynne zdanie Katona Starszego, który - jak przekazuje legenda - kończył każde swoje przemówienie w rzymskim senacie takim właśnie zwrotem odnoszącym się do Kartaginy (Ceterum censeo Carthaginem esse delandam - A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć). "Albo coś jest zgodne z konstytucją, albo nie jest. Jeżeli nie jest, jest bezprawiem. Pozwalając stosować dalej przepis sprzeczny z podstawowymi zasadami funkcjonowania państwa, Trybunał Konstytucyjny de facto legalizuje bezprawie. Dlatego nasze państwo to dno i 150 metrów mułu" - ujął rzecz obrazowo jeden z internautów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.