Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

ZNP dziesiątkuje nauczycieli

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Milton Friedman w "Wolnym wyborze" dowodził, że związki zawodowe ostatecznie muszą doprowadzić do redukcji miejsc pracy. Wszystkim wątpiącym oferujemy dziś lekcję z tej smutnej, pełnej ironii konstatacji. Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), jak w laboratoryjnym modelu zachowań rynkowych, prowadzi do zdziesiątkowania własnego środowiska. Zaciętą walką o 7-proc. podwyżki, w czasach kiedy wszyscy tną pensje, wymuszaniem nowych miejsc pracy, kiedy mniej dzieci trafia do szkół, dodatkami uzupełniającymi do pensji od klepiących biedę samorządów, awansami niepopartymi kwalifikacjami - doprowadziły do klasycznej friedmanowskiej kontrreakcji. Samorządy przyciśnięte do ściany zaczęły proces likwidacji szkół na skalę dotąd niespotykaną. 335 szkół skierowanych do likwidacji w zeszłym tygodniu to dopiero początek tego, co stanie się do końca roku. Gminy w pośpiechu przekazują szkoły stowarzyszeniom, fundacjom, wszystko byle nie musieć więcej zatrudniać zgodnie z Kartą nauczyciela. Zamiast bizantyjskich przywilejów i gwarancji wkrótce będziemy mieli mniej nauczycieli i do tego pozbawionych jakichkolwiek praw. W najlepszym razie dostaną niższe pensje. W gorszym - zatrudnią się jako firmy, opłacani będą od zlecenia do zlecenia - z lekcji na lekcję. Chętnych nie brakuje.

Z rynkowego punktu widzenia to oczywiście oczyszczające zjawisko. Konkurencja odsunie słabszych, zmusi nauczycieli do pracy w pełnym wymiarze zamiast 18 godzin tygodniowo. Wynagrodzenie można będzie wreszcie uzależnić od wyników szkoły, a nie od szantażu polityków w Warszawie.

I pomyśleć, gdyby związkowcy choć raz pomyśleli interesem społecznym. Wsłuchali się w głos rodziców, roszczenia uzależniali od możliwości lokalnych społeczności, to na reformę przyszłoby nam jeszcze długo czekać. Ten nieśmiertelny Friedman, znowu miał rację, mówiąc, że problem związków w końcu i tak sam się rozwiąże. Szkoda tylko, że do eksperymentu potrzebowaliśmy żywych dzieci.

@RY1@i02/2011/040/i02.2011.040.000.002e.001.jpg@RY2@

Tomasz Wróblewski

Tomasz Wróblewski

tomasz.wroblewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.