Legislacyjna szklanka
Ustawa o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce (Dz.U. poz. 1342), nazywana trzecią ustawą deregulacyjną, zacznie obowiązywać od 1 stycznia.
Prace nad nią zostały zakończone przed kilkoma dniami. Vacatio legis wynosi miesiąc. Senat nie miał do niej uwag. Istnieje w kształcie, który nadali jej autorzy i posłowie.
Nowelizacja ustawy o VAT również jest gotowa. Część przepisów wejdzie w życie 1 kwietnia przyszłego roku, część 1 stycznia 2014 r.
Przy okazji okazało się, jak zasadne i pożyteczne jest utrzymywanie dwuizbowego parlamentu. I jak skutecznie Senat może wypełniać swoją konstytucyjną rolę - stanowienia dobrego prawa. Gdyby nie wniosek senatorów, część zmian w VAT stałaby się obowiązująca począwszy od Nowego Roku.
Zaiste, nie żal setek milionów złotych na wyższą izbę, skoro tak bardzo brakuje wyobraźni niższej (nomen omen), że trzeba namysłu poważnych senatorów, aby stwierdzić, że kilkudniowe vacatio legis to jednak przesada. Posłowie przychylili się do cennej uwagi dostojnych kolegów.
Ci sami koledzy nie mieli jednak żadnych zastrzeżeń do ustawy deregulacyjnej, która zmienia przepisy o PIT i CIT, Ordynację podatkową, a także przepisy o VAT. Ustawa została przez senatorów "klepnięta" (dość, niestety, dosłownie), wypluta bez zmian (i bez refleksji) z maszynki do głosowania, podpisana przez prezydenta i ogłoszona. Na wszystko wystarczyła doba.
Pomińmy księgowe, obszernie przez nas opisywane, konsekwencje tzw. obowiązkowej korekty kosztów przez niesolidnych dłużników. Ciekawe, że ustawa nie zawiera w tym względzie przepisów przejściowych. I nikt nie zwrócił na to uwagi. Z kolei w przypadku odpisów amortyzacyjnych związanych z nabyciem środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych konstrukcja obowiązkowej korekty jest nieprecyzyjna i niejasna. To samo - czyli delikatnie rzecz ujmując, brak precyzji - można zarzucić przepisom o zwrocie VAT jako nowym instrumencie służącym zabezpieczaniu kredytów bankowych. Niedokładne, a przez to częściowo chybione lub niepełne, są też zmiany w Ordynacji podatkowej.
Oczywiście - szklanka jest w połowie pełna. Nawet ustawa deregulacyjna ma plusy. Dotyczy to np. nowych zasad korzystania z ulgi na złe długi w VAT. Pytanie jednak, czy w przypadku powszechnie obowiązującego prawa, bezpośrednio dotyczącego milionów firm, należy się cieszyć, że coś w szklance jest, czy raczej martwić, że w toku prac legislacyjnych nie została ona napełniona nawet jeśli nie po brzegi, to przynajmniej w rozsądnych proporcjach.
@RY1@i02/2012/239/i02.2012.239.183000400.802.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak kierownik działu podatki
Krzysztof Jedlak
kierownik działu podatki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu