Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej niezależności dla KIO

Krajowej Izbie Odwoławczej stuknęło pięć lat. Można mieć do niej sporo zastrzeżeń, summa summarum jednak sprawdziła się jako organ do rozstrzygania sporów przetargowych. Dlaczego organ, a nie sąd? Bo izba jest organem, i to umiejscowionym silnie w strukturze Urzędu Zamówień Publicznych. To zaś prowadzi do problemów. Z jednej strony arbitrzy mają niby zagwarantowaną niezależność i niezawisłość, z drugiej trudno nie zauważyć, że ich pracodawcą jest prezes UZP. Z jednej strony są częścią UZP, z drugiej rozstrzygają, czy ten urząd prawidłowo przeprowadzał kontrole u zamawiających. W efekcie ludzie, którzy na co dzień nie siedzą w przetargach, nie wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi. Moim kolegom po piórze wciąż zdarza się pisać o wyrokach wydawanych przez UZP. Nawet profesjonalni prawnicy, którzy nie specjalizują się w zamówieniach publicznych, nie zawsze wiedzą, do kogo powinni zaadresować odwołanie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.