Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Więcej niezależności dla KIO

28 czerwca 2018

Krajowej Izbie Odwoławczej stuknęło pięć lat. Można mieć do niej sporo zastrzeżeń, summa summarum jednak sprawdziła się jako organ do rozstrzygania sporów przetargowych. Dlaczego organ, a nie sąd? Bo izba jest organem, i to umiejscowionym silnie w strukturze Urzędu Zamówień Publicznych. To zaś prowadzi do problemów. Z jednej strony arbitrzy mają niby zagwarantowaną niezależność i niezawisłość, z drugiej trudno nie zauważyć, że ich pracodawcą jest prezes UZP. Z jednej strony są częścią UZP, z drugiej rozstrzygają, czy ten urząd prawidłowo przeprowadzał kontrole u zamawiających. W efekcie ludzie, którzy na co dzień nie siedzą w przetargach, nie wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi. Moim kolegom po piórze wciąż zdarza się pisać o wyrokach wydawanych przez UZP. Nawet profesjonalni prawnicy, którzy nie specjalizują się w zamówieniach publicznych, nie zawsze wiedzą, do kogo powinni zaadresować odwołanie.

Przestało być tajemnicą, że stosunki między KIO a UZP stają się coraz bardziej napięte. Łatwo można się było o tym przekonać podczas konferencji zorganizowanej na jubileusz izby. Prezes UZP nie krył zastrzeżeń co do nie zawsze - jego zdaniem - słusznych wyroków. Wskazał nawet konkretne sprawy, w których powinny zapaść inne rozstrzygnięcia. Paradoksalnie dowodzi to, że rozdział tych instytucji jest ważny nie tylko systemowo, ale też leży w interesie samego UZP. Wówczas nic nie stałoby na przeszkodzie, by jego przedstawiciele wypowiadali nawet najbardziej krytyczne uwagi pod adresem arbitrów. Dzisiaj, skoro arbitrzy zatrudnieni są w UZP, to oceny wypowiadane przez prezesa mogą być odbierane jako próba ich instruowania, czyli tak naprawdę ograniczania niezawisłości.

I to nawet jeśli są jak najbardziej uzasadnione.

@RY1@i02/2012/239/i02.2012.239.18300100b.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak, p.o. zastępca kierownika działu prawo

Sławomir Wikariak

p.o. zastępca kierownika działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.