Odetkać gospodarkę
Co to mogło być? Po prostu wściekłość? Uczucie bardziej subtelne, czyli rozczarowanie? A może tradycyjne opadnięcie szczęki? Staram się sobie wyobrazić reakcje szefów firmy Griffin Investments, którzy myśleli, że kupili słynny warszawski pawilon meblowy Emilia. To znaczy właściwie kupili, nie sam pawilon zresztą, tylko całą prywatyzowaną właśnie spółkę Meble Emilia, której - jak się nietrudno domyślić - najcenniejszym aktywem jest działka, na której stoi ów budynek.
Griffin przelał na konta Ministerstwa Skarbu, bagatelka, 115 milionów złotych, po czym dowiedział się, że jeszcze tego samego dnia wskutek zbiegu okoliczności warszawski konserwator zaczął procedurę wpisu Emilii do rejestru zabytków. Inwestorzy wcześniej wielokrotnie upewniali się, czy po kupnie będą mogli wyburzyć pawilon i postawić na jego miejscu biurowiec. Odpowiedź zawsze brzmiała: tak. Teraz konserwator pytany, dlaczego nie powiadomił o swoich intencjach i poczynaniach ani kupującego, ani sprzedającego, odpowiada z rozbrajającą szczerością: - Nie przyszło mi to do głowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.