Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na chorobę takie sztuczki?

27 czerwca 2018

Wielu urzędników, ale czasem i przedsiębiorców, zdaje się myśleć, że jeśli rzeczywistość nie odpowiada ich oczekiwaniom, to tym gorzej dla rzeczywistości. Wszak mają władzę, aby dowolnie ją zmieniać - przynajmniej na papierze. Takie źródło ma m.in. kreatywna księgowość.

Z publiczną służbą zdrowia trochę jest jak z podatkami: to pewne, że prawie wszyscy mieliśmy lub, niestety, będziemy mieli z nią do czynienia; trudno przed nią uciec. Dlatego zapewne tak bardzo obchodzi nas stan szpitali. A jest to stan jak pacjenta po niejednym zawale. Taka jest rzeczywistość. Jak ją zmienić?

Kilka dni temu pisaliśmy (DGP nr 186/2012) o zmianach księgowych. Wadliwie chyba sformułowany przepis sprawia, że w końcówce tego roku szpitale będą musiały wykonać gigantyczną pracę rachunkową. Ogromny wysiłek - proporcjonalny do odpowiedzialności - czeka też ich audytorów. A same zmiany? Najkrócej mówiąc, polegają na tym, że szpitale będą musiały podarowane im (także przez organy założycielskie) lub kupione za dotacje aktywa trwałe przeksięgować (w pasywach) z funduszy na międzyokresowe rozliczenia przychodów. Efekt: ładniej będzie wyglądać ich rachunek wyników (kosztom amortyzacji będą odpowiadać systematycznie rozliczane dodatkowe przychody), a gorzej bilans: mniejsze, a nawet ujemne będą fundusze stanowiące odpowiednik kapitałów w spółkach. Oczywiście to tylko zabiegi księgowe, od których rzeczywistość się nie zmienia (przepływy finansowe też nie). Ale efekty tych zabiegów mogą mieć symboliczny wymiar. Wszyscy przedsiębiorcy wiedzą przecież, co myśleć o spółce z ujemnymi kapitałami. Co myśleć o szpitalach z ujemnymi funduszami?

Druga sprawa: mimo naszych zabiegów zabrakło, niestety, stanowiska Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Zdrowia. To drugie dopiero teraz przyznało, że związku z wątpliwościami samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej zwróciło się do Ministerstwa Finansów o odniesienie się "do tej kwestii", czyli do kwestii przeksięgowania. Cóż z tego jednak, skoro Ministerstwo Finansów zawczasu odesłało nas do... Ministerstwa Zdrowia, tłumacząc, że chodzi przecież o zagadnienia regulowane przez ustawę o lecznictwie.

Pozorne zmiany, wieloletni rozkład i towarzysząca mu pełzająca prywatyzacja; korupcję litościwie pomińmy - służba zdrowia jest chora. Wszyscy o tym wiemy. Zmiany księgowe, nawet dobrze przemyślane, to jednak ostatnia rzecz, która mogłaby na tę chorobę pomóc.

@RY1@i02/2012/190/i02.2012.190.18300020a.802.jpg@RY2@

Krzysztof Jedlak kierownik działu podatki

Krzysztof Jedlak

kierownik działu podatki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.