Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrola formą zaufania

3 lipca 2018

Trudno konkretnie orzec, dlaczego podpadłem urzędowi skarbowemu. List w tej sprawie jest nad wyraz enigmatyczny i niewiele mówi przeciętnemu podatnikowi, za jakiego się uważam. Nawiasem mówiąc, właściwie dlaczego niewiele mówi? Czy dorzucenie dwóch zdań wyjaśnienia, o co chodzi, przekracza siły aparatu skarbowego? Od razu dodam, że wyjaśnienia niekoniecznie stworzonego specjalnie dla mnie, nie chcę broń Boże nadmiernie angażować urzędników. Wystarczyłaby komputerowa sztanca umieszczana w tego typu pismach za pomocą funkcji "kopiuj" i "wklej". Jestem bowiem prawdopodobnie - ale tego mogę się tylko domyślać - całkowicie standardowym przypadkiem klienta urzędu skarbowego, który dopłacając podatek, pomylił się w kwocie przelewu.

List od fiskusa ma jeszcze dwa zastanawiające wymiary. Po pierwsze, skarbówka do rozpoznania mojej skromnej osoby uporczywie używa numeru NIP. Czyli czegoś, czego miało już nie być. NIP nie umarł, żyje i jak rozumiem, lepiej o nim nie zapominać. Po drugie, cała sprawa sprowadza się do tego, żebym dopłacił aparatowi skarbowemu 25 zł. Piechotą nie chodzi, ale z drugiej strony nie jest to suma wygórowana. Żeby odzyskać ode mnie owe 25 zł, fiskus zaangażował Pocztę Polską, poprzez którą przesłał list polecony z potwierdzeniem odbioru. Koszt dla państwa: 5 zł i 65 gr. To zresztą i tak lepiej niż urząd gminy, który kiedyś zażądał uiszczenia podatku rolnego za mój mikroskopijny ogródek. Wysokość podatku: 6 zł rocznie, płatne w czterech kwartalnych ratach. Oczywiście powiadomienie przyszło listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Do kosztów poczty trzeba doliczyć koszt urzędników, którzy takie pisma wytwarzają, papier, koperty, toner do drukarek i tak dalej. I być może to, co w tego rodzaju przedsięwzięciach liczy się najmniej, czyli czas podatników, którzy muszą na pocztę pobiec i odstać swoje w mniejszej lub większej kolejce.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.