Narcyzm z niższej półki
Przeglądam przypadkiem w jakiejś poczekalni jedno z kolorowych pism o aktorach, aktoreczkach, celebrytach oraz tym podobnych. Obowiązkowe są następujące punkty: moje relacje z poprzednimi mężami, żonami, partnerami, moje relacje z mamusią (rzadziej tatusiem) - obowiązkowo znakomite, moje relacje z dziećmi różnej progenitury - również oczywiście doskonałe. Moje relacje z samą/samym sobą - skomplikowane i bogate w wiele doświadczeń, ale oczywiście w zasadzie idealne. Kto nie zmienił partnera, kto nie ma mamusi, kto nie przeżył dramatu, ale wyszedł z tego, otrzepał się i jest jako nowy, a nawet lepszy, ten się nie liczy. Wiem, że nie ma z czego szydzić. Wiem, że widocznie są ludzie, którzy lubią te bzdury czytać i wiem także, iż absolutnie wszystko jest nieprawdą. Nic mi to nie przeszkadza. Czytać nie muszę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.