Kariera nie zależy od parytetu. Dom buduje się od dołu, a nie od góry
Co się zmieni w życiu pani wiceprezes zarządu, która zdobyła swoje stanowisko siłą parytetu? Czy rząd wprowadzi jej parytet także w domu i każe mężowi pani wiceprezes wziąć na siebie co najmniej 30 proc. wizyt lekarskich ich dziecka? A gdy pani wiceprezes urodzi drugie dziecko, czy rząd zaparytetuje, ile procent popołudniowych spotkań zarządu może ominąć pani prezes, bo karmi? Czy parytety zmienią coś w głowach kierowników, którzy proponują matkom małych dzieci mniej absorbujące, a więc mniej odpowiedzialne zajęcia, bo przy dzieciach nie podołają obowiązkom? Raczej nie. Utrwalą natomiast przekonanie, że kobieta na odpowiedzialnym stanowisku to obciążenie, coś tak nienaturalnego, że trzeba narzucać to siłą nakazu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.