Kodeks karny i Opus Dei
Członkowie komisji kodyfikacyjnej pod szyldem zmian w prawie karnym postanowili przeforsować przepisy, które odpowiadają ich osobistym przekonaniom religijnym
W połowie października brałem udział w konferencji naukowej zorganizowanej przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Dotyczyła ona proponowanych przez komisję zmian w kodeksie karnym, zarówno w jego części ogólnej, jak i w części szczególnej, czyli tej poświęconej opisom poszczególnych typów przestępstw. Prawdę mówiąc, bardziej interesowały mnie propozycje zmian w części szczególnej, bo uważam je za ważniejsze dla adresatów przepisów karnych, czyli praktycznie dla wszystkich obywateli. Zmiany w katalogu czynów zabronionych pod groźbą kary i zmiany ich ustawowego opisu wpływają bezpośrednio i wprost na to, co nazywamy zakresem kryminalizacji, a więc pośrednio na zakres indywidualnej wolności jednostki. Natomiast zmiany w zakresie ogólnych zasad odpowiedzialności karnej, np. inne ujęcie nieumyślności lub odpowiedzialności za współdziałanie w popełnieniu przestępstwa, są wprawdzie wdzięcznym polem analiz teoretycznych (dlatego tymi zagadnieniami teoretycy prawa karnego zajmują się najchętniej, bo daje to miłe poczucie naukowości rozważań prawniczych), ale przeważnie nie oddziałują realnie i głęboko na praktykę wymiaru sprawiedliwości, w każdym razie nie w takim stopniu, w jakim by sobie twórcy takich projektów zmian życzyli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.