Czy planowanie przestrzenne jest potrzebne
Nie jest potrzebne - najczęściej powiedzą ci, którzy postanowili zainwestować na terenie pozbawionym planu zagospodarowania i latami oczekują na przyznanie prawa do realizacji inwestycji. Podobnego zdania są niezadowoleni mieszkańcy, których nieruchomości wbrew ich woli przeznaczono na realizację inwestycji celu publicznego (budowa drogi, szkoły itp.). Także ci, którzy wskutek zmiany planu utracili poczucie bezpieczeństwa. Przykładem wywołującym ten typ niezadowolenia jest planowanie budowy dróg lub wprowadzanie np. funkcji produkcyjnej na terenach mieszkaniowych czy pozwolenie na powstanie w sąsiedztwie osiedla kurników i chlewni.
Ważniejsza, w moim przekonaniu, jest jednak rola, jaką planowanie przestrzenne odgrywa lub powinno odgrywać w polskich realiach. Obserwacje przemian zachodzących współcześnie w polskim krajobrazie oraz widocznych ich efektów potwierdzają tezę, że przestrzeń obok lasów, wód, złóż surowców, powietrza, powinna być postrzegana jako zasób i wartość nadrzędna, której system prawa zagwarantować musi należytą ochronę. Dlatego zmiany zachodzące w przestrzeni poddawać należy kontroli, która zapobiegnie niekorzystnym przekształceniom.
Ochrona wspólnego dobra, jakim jest przestrzeń, jest jednym z najważniejszych zadań planowania. Winna być rozumiana nie jako zakazywanie wszystkiego i wszystkim w imię utrzymania status quo, lecz jako ustalenie pryncypiów, które decydować powinny o kierunkach i zasadach wprowadzania zmian. Zwłaszcza że dla znacznej części samorządów przestrzeń jest jedynym zasobem, jaki posiadają, i od troski o jej jakość zależy ich sukces.
Kolejną ważną funkcją planowania jest ochrona ekonomicznej wartości nieruchomości. To niewprowadzanie funkcji, które kolidować będą z otoczeniem, oraz takie jego kształtowanie, które sprzyjać będzie wzrostowi cen nieruchomości. Jest to jedno z najtrudniejszych zadań, gdyż często wymaga od samorządów rezygnacji z pozyskania inwestora na rzecz ochrony przyjętych pryncypiów. Taka dbałość sprzyja budowaniu marki samorządów, w których ceny nieruchomości, mimo kryzysu, utrzymują się na wysokim poziomie.
Planowanie, przez możliwość uczestniczenia w nim każdego zainteresowanego, jest jedyną demokratyczną formą wprowadzania zmian w przestrzeni. Choć często demokracja ta sprowadza się do czynnego zaangażowania strony pragnącej inwestować za wszelką cenę, przy bierności pozostałych uczestników. Jednak zainteresowanie społeczne tą problematyką z każdym rokiem wzrasta.
Planowanie przestrzenne jest silnie konfliktogennym procesem, w czasie którego ścierają się oczekiwania mieszkańców, inwestorów i władz. Dla zdecydowanej większości mieszkańców priorytetem jest utrzymanie status quo w ich otoczeniu. Inwestorzy oczekują zaś takiego lokalnego prawa, które zagwarantuje możliwość swobodnej realizacji ich potrzeb. Swoboda ta często dotyka również terenów mieszkaniowych oraz ich bezpośredniego otoczenia, co siłą rzeczy wywoływać musi konflikty.
Dla władz samorządowych planowanie niesie groźbę uwikłania się w konflikty, ale muszą one znajdować kompromisy między interesem jednostki a szeroko rozumianym interesem społecznym.
Planowanie, poza rolą strażnika wartości nieruchomości oraz gwaranta demokratycznych przemian, wspomaga ochronę walorów przyrodniczych, krajobrazowych i kulturowych, przez co utożsamiane bywa wyłącznie z mnożeniem barier i tworzeniem mechanizmów hamujących rozwój gospodarczy. Dlatego coraz częściej słychać głosy o likwidowaniu barier inwestycyjnych przez liberalizację planowania lub zintegrowanie go z procesem budowlanym. Nie jestem jednak pewien, czy skutki tego okażą się pozytywne dla przestrzeni naszego kraju.
@RY1@i02/2013/201/i02.2013.201.088000200.802.jpg@RY2@
Dr Piotr Fogel urbanista z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa w Warszawie
Dr Piotr Fogel
urbanista z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa w Warszawie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu