Opacznie rozumiemy sprawiedliwość
Podobno Ministerstwo Transportu odkurzyło pomysł, by wysokość mandatów uzależnić od dochodów osoby, która złamała przepisy. To kolejny dowód, że nasze elity polityczne opacznie rozumieją, czym powinna być sprawiedliwość społeczna. Pamiętają państwo historię becikowego? Początkowo do tego zasiłku mieli prawo wszyscy. Ale potem rząd uznał to za niesprawiedliwe. Z dniem 1 stycznia 2013 r. wprowadzono więc kryterium dochodowe. Teraz 1 tys. zł trafia tylko do rodziców słabiej sytuowanych. A nie do "bogaczy", którzy przecież tych pieniędzy nie potrzebują. Tymczasem jedynym sposobem realizacji ideałów sprawiedliwości społecznej jest to, by były one oparte na modelu powszechności.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.