Burza mózgów w szklance wody
Polacy są najmniej ufnym narodem w Europie. Według badań tylko 13 proc. z nas obdarza zaufaniem innych. Taki wynik jest złą wróżbą dla przyszłego rozwoju Polski
Mówienie w Polsce o innowacyjności w gospodarce stało się pustym rytuałem. Organizuje się konferencje, mówi o istotności tego zagadnienia i jego przełożeniu na konkurencyjność gospodarczą oraz publikuje mnóstwo pozycji z literatury przedmiotu. A gdy dochodzi do sprawdzenia, jak te działania przekładają się na realne efekty, okazuje się, że jesteśmy w gronie pięciu najmniej innowacyjnych gospodarek w Unii Europejskiej. Taki wynik przyniósł raport "Innovation Union Scoreboard 2013".
Zaufanie - inwestycja w przyszłość
Polscy przedsiębiorcy są również wyjątkowo oszczędni, jeśli chodzi o finansowanie działalności na badania i rozwój. Tylko 22 proc. środków na B+R pochodzi ze środków prywatnego biznesu, podczas gdy średnia unijna to 55 proc. Więcej od nas wydają nawet Czesi - i nie chodzi tutaj o wielkość relatywną (w stosunku do PKB), ale obiektywną. Przedsiębiorcy z dziesięciomilionowych Czech wydają na badania i rozwój więcej niż firmy z 38-mln Polski. Ale innowacje to przecież nie tylko pieniądze, to również pomysły.
Innowacja to proces interaktywny. Nowatorskie pomysły, produkty i strategie powstają w środowisku nastawionym na współpracę, w którym trwa permanentna burza mózgów, nie tylko w obrębie firmy, lecz także między przedsiębiorcami. Dlatego wzorcem środowiska kreującego innowacje jest Dolina Krzemowa.
Musimy jednak pamiętać, że nie ma współpracy bez zaufania. A ono może powstać tylko w środowisku, w którym powszechnie respektuje się normy wzajemności i uczciwości. Współpraca, a tym samym innowacyjność, rozwija się tylko w kulturze zaufania. Polacy nie ufają sobie, a co gorsza, mają ku temu powody. Dlatego polscy przedsiębiorcy nie są mentalnie przygotowani do tworzenia innowacji gospodarczych.
Niemoralne zatory płatnicze
Polska gospodarka okupuje najniższe miejsca nie tylko w europejskich rankingach innowacyjności, równie słabo wypada, gdy pod uwagę bierze się moralność płatniczą. Polskie firmy są jednymi z najgorszych płatników w Europie. Nie śpieszą się i pomijają terminy spłaty lub też w ogóle nie regulują swoich zobowiązań.
W najnowszym badaniu Krajowego Rejestru Długów "Portfel należności polskich przedsiębiorstw", który przynosi najlepsze wyniki od kilku kwartałów, sytuacja i tak nie wygląda dobrze. Z problemem przeterminowanych należności spotyka się w mniejszym lub większym stopniu prawie 85 proc. polskich firm, a 18 proc. nie otrzymało zapłaty za ponad połowę wystawionych przez siebie faktur. To skutecznie ogranicza potencjał inwestycyjny przedsiębiorstw i zmusza do ograniczenia zatrudnienia oraz wstrzymuje możliwość wprowadzenia nowych produktów na rynek, ale to relatywnie mały problem. Ponieważ z takim poziomem niezapłaconych faktur przedsiębiorstwa często ledwo utrzymują płynność finansową, a z powodu problemów z regulowaniem własnych zobowiązań tracą dobrą reputację i klientów. W podobnym tonie mówi o tym raport "Doing Buissnes 2013" zrealizowany przez Bank Światowy. Polska jest w nim na 56. miejscu w kategorii "egzekwowanie kontraktów" - Ruanda zajmuje 39., a Węgry 16. miejsce. By odzyskać dług na drodze sądowej, trzeba przejść 33 biurokratyczne procedury, a na jego zwrot czeka się średnio 685 dni.
Innowacyjna ekonomia oparta na zaufaniu
W efekcie w polskiej gospodarce występuje efekt domina. Niska moralność płatnicza rujnuje zaufanie w biznesie, a brak zaufania ogranicza bądź niszczy współpracę. Z kolei brak współpracy uniemożliwia tworzenie innowacji. Polskie firmy z sektora MSP muszą współpracować i łączyć siły (biorąc udział w działalności klastrów biznesowych lub we wspólnych projektach), bo samodzielnie nie są w stanie wziąć na siebie ani kosztów związanych z polityką innowacji, ani związanego z nią ryzyka. Tylko współpraca umożliwi im akces do gospodarki opartej na wiedzy.
Dlatego tak ważną rolę w gospodarce pełni Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej, który dostarcza przedsiębiorcom wiedzy o wiarygodności finansowej ich kontrahentów. Ten BIG porządkuje świat biznesu, wyklucza nierzetelnych płatników z obrotu gospodarczego i mobilizuje ich do spłaty. A przede wszystkim wprowadza normę uczciwości i przekonanie, że nieuczciwe zachowanie spotka się z natychmiastową karą - w postaci szargania reputacji, spadku liczby klientów i mniejszych dochodów. Dzięki temu tworzy atmosferę współpracy i klimat zaufania - niezbędne dla powstania i prawidłowego funkcjonowania gospodarki tworzącej kreatywne rozwiązania.
@RY1@i02/2013/187/i02.2013.187.20000030h.802.jpg@RY2@
Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu Krajowego Rejestru Długów
Andrzej Kulik
pełnomocnik zarządu Krajowego Rejestru Długów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu