Człowiek, któremu nie jest wszystko jedno
Zapewne znają państwo Emila Raua, tropiciela "straży biznesowej", strażników miejskich (gminnych) z fotoradarami, który w związku ze swoim hobby (tak określa prowadzoną przez siebie działalność; nie mylić z gospodarczą) często musi bywać w sądach. Pewnie też państwo wiedzą, że z 14 dotychczasowych procesów za ośmieszanie funkcjonariuszy wygrał już 10. Prawdopodobnie obiło się państwu o uszy, że trafia przed oblicze wymiaru sprawiedliwości, bo jest człowiekiem znienawidzonym przez straż miejską. Za to, że nagrywa wpadki, głupotę, nieróbstwo i łamanie prawa. Za to, że czyni z bohaterów swoich amatorskich produkcji gwiazdy YouTube’a. A także za to, że znajduje naśladowców i teraz żaden strażnik nie może się czuć bezpieczny, tzn. może, ale tylko wtedy, gdy właściwie wykonuje obowiązki, działa faktycznie w obronie praw mieszkańców, a nie przeciwko nim, nie przysypia w samochodzie, nie ustawia fotoradaru w krzakach, nie parkuje gdzie popadnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.