Polska sprawiedliwość jest niczym grobowiec, z którego życie uciekło
Wiadomo, że w tej części świata znacznie łatwiej przychodzi spektakularne odwracanie biegu rzek niż produkowanie pożytecznych trybików. Ostatni ministrowie sprawiedliwości nie byli wolni od tych przypadłości
"Nie chcę być ministrem sprawiedliwości, ale chciałbym zostać ministrem od pomarańczy" - miał kiedyś odpowiedzieć pewien zacny człowiek na ofertę wprowadzenia się do budynku w Alejach Ujazdowskich. Premier podobno dobrotliwie tłumaczył, że w Polsce nie można zostać ministrem od pomarańczy, bo u nas nie ma pomarańczy. "A sprawiedliwość jest?" - usłyszał wówczas.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.