Liberalne baśnie braci Grimm
W raz z cypryjską zawieruchą dotyczącą (niezrealizowanego) podatku od depozytów po raz kolejny podniosły się głosy dotyczące zasadności ratowania depozytariuszy i banków. Robert Gwiazdowski nawołuje na blogu do niepomagania: "Jak wyłączymy prawo do upadłości, rynek działać przestaje". Jego myśl wpisuje się w popularną narrację, że banki rozdęły się do niesamowitych rozmiarów przez współpracę z rządem. Diagnoza słuszna, ale niespecjalnie pomocna. W modelu idealnym uniemożliwimy kartelowi rządowo-bankowemu doprowadzenie nas do dzisiejszej sytuacji. Jednak w realu w takiej sytuacji już jesteśmy. Trzeba zmienić punkt widzenia z marzycielskiego na realistyczny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.