Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzicielska kropla wydrążyła skałę

1 lipca 2018

Ogłoszona w tym tygodniu przez premiera podwyżka świadczenia pielęgnacyjnego oraz powiązanie jego wysokości z minimalnym wynagrodzeniem za pracę to przełom, na który rodzice wychowujący niepełnosprawne dzieci czekali od lat. Czekali zresztą z coraz większym rozgoryczeniem i mniejszą nadzieją na zmiany, bo pisane przez nich apele oraz manifestacje organizowane pod Sejmem czy kancelarią premiera kończyły się wprawdzie chwilowym zainteresowaniem i stale powtarzającymi się deklaracjami, ale potem następowała głucha cisza.

Może dlatego, że nie były to wielotysięczne spektakularne akcje dowożonych z całej Polski autobusami demonstrantów, które są wspierane przez duże centrale związkowe i absorbują uwagę mediów trzymających swoje kamery w gotowości, aby nakręcić ewentualne starcia z policją. Tym większy jest więc szacunek dla starań rodziców. Dla nich każda taka wyprawa do Warszawy nie była wycieczką, wymagała bowiem ogromnej determinacji i pokonania wielu trudności.

Oczywiście w tym momencie można się zastanowić, czemu rodzice tak długo musieli czekać na zmiany i gdzie rząd znalazł pieniądze na wyższe świadczenia, skoro brak podwyżek był zawsze tłumaczony właśnie brakami w państwowej kasie. Otóż pieniądze te były już wcześniej, najpierw jednak rządzący musieli naprawić popełniony wcześniej błąd, gdy z powodu zbytnio zliberalizowanych przepisów regulujących przyznawanie świadczenia pielęgnacyjnego lawinowo zaczęła rosnąć liczba osób otrzymujących to wsparcie. Powstałe w ich konsekwencji luki w prawie były ochoczo wykorzystywane przez opiekunów, którzy często takimi pozostawali jednak wyłącznie na papierze lub normalną opiekę nad niesamodzielnym członkiem rodziny traktowali jako czynność wymagającą dodatkowej gratyfikacji.

Wtorkowa zapowiedź premiera, która teraz powinna być szybko przekuta na konkretne zmiany przepisów, jest więc dniem niewątpliwego zwycięstwa rodziców, a powiedzenie, że sukces ma wielu ojców (oraz matek), nigdy nie brzmiało tak dosłownie. Szkoda tylko, że o to, co w innych krajach jest standardem pomocy, a nie specjalnym przywilejem, oni musieli z całych sił walczyć.

@RY1@i02/2013/053/i02.2013.053.18300050a.802.jpg@RY2@

Michalina Topolewska dziennikarz działu praca

Michalina Topolewska

dziennikarz działu praca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.