Ciężar zachowań nieistotnych
Komentarz tygodnia
Sposób regulowania zachowań nieistotnych mówi o społeczeństwie więcej niż jego konstytucja. Chętnie zaczęłabym tymi słowami swój komentarz, ale niestety zrobił to przede mną już ktoś inny. Paweł Dobrowolski, ekonomista i ekspert Instytutu Sobieskiego, w jednym z najnowszych swoich wpisów (dobrowol.org) dowodzi, że państwo, które gros energii poświęca na regulowanie spraw nie- mających w istocie większego znaczenia, nie może w sprawach naprawdę ważnych działać sprawnie. Dobrowolski podaje przykład Rady Języka Polskiego - kilkudziesięciu opłacanych przez podatników profesorów, którzy decydują m.in. o tym, jak owym podatnikom wolno nazywać dzieci. Objawów przerostu formy nad treścią autor podaje więcej. "Jeśli zastanawiasz się, dlaczego życie w Polsce przypomina brnięcie przez magmę, to masz odpowiedź" - konkluduje.
W mijającym roku wielokrotnie pisaliśmy o prawach, które nie wiadomo czemu służą, wiadomo za to, jak bardzo są uciążliwe dla firm. Ot, choćby raporty o emisji gazów do środowiska, które teoretycznie powinien składać każdy przedsiębiorca - od stomatologa po elektrociepłownię. Co z nich wynika? Jaka konkretna wartość dodana? Nie wiadomo. Wiadomo, że Unia kazała - przedsiębiorca musi.
Ustawodawca impregnowany jest za to na rozwiązania proste, czytelne i ułatwiające życie. Widać to w pracach, jakie prowadzi nad zmianami w kodeksie spółek handlowych. Do obrotu zamierza wprowadzić zupełnie nowe twory - spółki z o.o. nie- posiadające kapitału zakładowego. Wydaje się rozwiązaniem oczywistym dopisać do ich nazwy dodatkowy element, by jakoś je odróżnić od klasycznych. Po to, by przedsiębiorca lubiący aktualne reguły nie musiał się domyślać, czy jego kontrahent ma kapitał. To jednak byłoby zbyt proste. Dla ustawodawcy ważniejsze jest bowiem, by dziewczynki nie nazywały się Dziewanna - ktoś wszakże mógłby je pomylić z polną rośliną. To natomiast, że prowadzący działalność pomyli się co do tego, kim jest jego kontrahent - nie ma już znaczenia.
Mniej magmy i regulacji. Więcej zdrowego rozsądku i jasnych zasad - tego trzeba życzyć ustawodawcy na Nowy Rok. Wtedy życzenia powodzenia dla polskich przedsiębiorców nie będą już potrzebne.
@RY1@i02/2014/251/i02.2014.251.183000400.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka z-ca kierownika Gazety Prawnej
Barbara Kasprzycka
z-ca kierownika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu