Są dwa sposoby na poprawienie naszej pozycji na świecie
Swego czasu sporo mówiło się o aspiracjach Polski, by znaleźć się w G20. Dzięki temu zyskalibyśmy większy wpływ na to, co się dzieje w globalnej ekonomii. Stałe wejście do tego elitarnego klubu (19 krajów i Unii Europejskiej) byłoby łatwiejsze, gdyby nasz kraj faktycznie mieścił się w pierwszej dwudziestce. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jesteśmy coraz bliżej. W 1990 r. byliśmy jeszcze w połowie czwartej dziesiątki. Dziesięć lat później znaleźliśmy już w połowie trzeciej. Ale potem zaczęły się schody: w 2010 r. Polska była 22. na liście największych gospodarek świata, by rok później zanotować spadek na 24. lokatę. Teraz mamy do czynienia z powolną wspinaczką na opuszczone wcześniej miejsce. I wygląda na to, że to kres naszych możliwości. Z prognoz MFW wynika bowiem, że przynajmniej do 2019 r. nie zdołamy już poprawić pozycji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.