Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Uber kontra szara strefa

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nie minęły dwa tygodnie, od kiedy dowiedzieliśmy się, że Uber wchodzi do Polski (Warszawy). A od dwóch dni wiemy, że nasi zachodni sąsiedzi już zakazali jej działalności. Uber zrzesza prywatnych przewoźników pojawiających się na życzenie wysłane przez smartfonową aplikację. Swoje usługi oferują taniej niż korporacje taksówkarskie, co wywołuje, naturalnie, protesty tych ostatnich. W sądzie we Frankfurcie jak dotąd 1:0 - Uber dostała, na razie nieprawomocny, zakaz działalności w Niemczech. A dlaczego właściwie rynek nie mógłby być po prostu wolny?

To nie pierwszy raz, gdy technologia działa przeciwko zinstytucjonalizowanym usługodawcom. Każdy z użytkowników internetowego serwisu BlaBlaCar (prywatni ludzie oferują przejazdy w zamian za zwrot kosztów) też z pewnością kosztował firmy przewoźnicze parę złotych. Tego typu strony nie służą celom komercyjnym, ale firmy transportowe mają powody, by za nimi nie przepadać.

Taksówkarzom trudno będzie wmówić, że zwiększenie konkurencji w miastach leży w ich interesie. Z punktu widzenia rządu nie jest to tak jasne. Polska zdecydowanie wykracza z udziałem szarej strefy w PKB ponad unijną średnią (25 proc. wobec 15 proc.). Składa się z osób niepłacących żadnych składek, podatków itp. Może firmy takie jak Uber, działające na granicy prawa, są szansą na jej wybielanie? Minęło raptem kilka lat, od kiedy toczyliśmy debatę na temat przewozu osób, ostatecznie, przynajmniej prawnie, wygraną przez taksówkarzy. Kierowcom pracującym jako przewoźnicy osób zarzucano m.in. brak stałych taryf i nadużycia w rozliczeniach. Uber leży kilka półek wyżej od samotnego przewoźnika spod dworca. Jej kierowcy nie są anonimowi i nie mają kontroli np. nad cenami za kilometr. Mimo że technicznie nie są oni pracownikami firmy Uber, jako samozatrudnieni będą zmuszeni uczciwie odprowadzać składki.

A do ujawnienia się osób zarabiających na czarno najłatwiej zachęcać przejrzystym i prostym prawem. Widać to przykładowo w sektorze wynajmu mieszkań - ostatni rok pobił kolejny rekord płatników podatku od wynajmu (385 tys.) w ślad za nałożeniem na tę usługę nieskomplikowanego podatku od przychodów.

@RY1@i02/2014/172/i02.2014.172.00000240a.802.jpg@RY2@

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.