Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla przedsiębiorcy wyrocznią jest urzędnik

28 czerwca 2018

Franklin Delano Roosevelt nie miał chyba najlepszego zdania o naszych rodakach, mówiąc, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie. Świadomy naszych narodowych wad zawsze byłem jednak zdania, że to trochę krzywdząca opinia. No, chyba że wszyscy Polacy, jakich Roosevelt znał, byli prawnikami. Wtedy to nie dziwi.

Oczywiście możemy się kłócić, czy podatek liniowy jest lepszy od progresywnego, czy emerytury kapitałowe zapewnią nam lepszą przyszłość niż solidarnościowe, czy w Smoleńsku był wypadek czy zamach, albo czy Deyna był lepszy od Bońka. Bo wszystko to są spory, od rozstrzygnięcia, których nie zależy nasze tu i teraz.

W przypadku przedsiębiorców, którzy dają pracę większości ludzi w tym kraju i napędzają gospodarkę, jest nieco inaczej. Przy prowadzeniu działalności gospodarczej nie ma miejsca na dywagacje i wielogodzinne dysputy.

Przedsiębiorcy muszą mieć jasne prawo, proste wytyczne, klarowne zasady, bo prowadząc jakąkolwiek działalność gospodarczą powinni walczyć z rynkiem, a nie z urzędnikami. Co najważniejsze: zasady ich obowiązujące nie powinny się zmieniać jak kurek na wietrze; czyli jak wykładnia przepisów dotyczących konieczności wypłacania kierowcom ryczałtów za spanie w kabinie tirów.

Przepisy są niejasne, a orzecznictwo - i to Sądu Najwyższego - zmieniało się jak w kalejdoskopie. Firmy dostawały więc raz przekaz, że trzeba wypłacać, innym razem, że nie. W końcu skład siedmiu sędziów orzekł, że trzeba, na co Ministerstwo Pracy stwierdziło, że niekoniecznie.

Tylko - z całym szacunkiem dla Sądu Najwyższego - ile jego zdanie znaczy dla przedsiębiorcy? Jakie dla niego znaczenie ma interpretacja przepisów dokonana przez ministerstwo? W obydwu przypadkach takie same. Bo ani sędzia SN, ani minister nie przyjdzie kontrolować firmy przewozowej. Zrobi to Państwowa Inspekcja Pracy. To ona dla firmy stanowi realną władzę i to jej interpretacja przepisów ma dla niego moc.

A PIP we wrześniu ubiegłego roku wydała stanowisko swojej komisji prawniczej, że ryczałty się nie należą. Ile firm odważyło się interpretować przepisy inaczej i wypłacać kierowcom pieniądze? Wszyscy pozostali, jak już przegrają swoje sprawy o zapłatę zaległych ryczałtów, z roszczeniami regresowymi powinni skierować się prosto do PIP.

@RY1@i02/2014/169/i02.2014.169.183000400.802.jpg@RY2@

Piotr Szymaniak dziennikarz Gazety Prawnej

Piotr Szymaniak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.