Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nowe marzenie o wielkich pieniądzach

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Większość z nas, patrząc na stan konta, poczuje złość i niedowierzanie, że ono znowu świeci pustkami pod koniec miesiąca. Jeżeli natknie się w "Gazecie Wyborczej" na tekst, w którym Piotr Szumlewicz wylicza milionowe zarobki prezesów i członków zarządu spółek notowanych na giełdzie, zezłości się jeszcze bardziej. Szumlewicza zalewa krew, kiedy prezes zarabia 150 tys. zł miesięcznie, a sprzątaczka 2 tys. Niestety, jak każdemu z lewicy, marzenia przyćmiewają czasem zdrowy osąd sytuacji. Inicjatywa OPZZ wspomniana w artykule dotyczy powiązania zarobków najlepiej i najgorzej zarabiających pracowników. Stosunek ten miałby wynosić 1:8 (powiedzmy, prezes zarabia milion, sprzątaczka 125 tys. zł). Sam kiedyś z pewną życzliwością odniosłem się do pomysłów OPZZ, bo na bezrybiu i rak ryba - generalnie związki zawodowe wiele lat temu straciły chęć na wymyślanie rozwiązań społecznych, a  to akurat szkoda. Ale dzisiaj, kilka miesięcy później, nie wypada już posługiwać się tą samą antyprezesią retoryką i tym samym, cokolwiek przecież nieżyciowym pomysłem

Niektórym prawicowcom wydaje się, że jak zamkną oczy i pomyślą życzenie, obudzą się w Polsce bez ZUS-u czy administracji. OPZZ wpadło w tę samą pułapkę, uznając, że oto złota rybka wprowadzi superustawę, która przeniesie Polskę na pierwsze miejsce rankingu według wskaźnika Giniego. Niestety, sprzątaczka zatrudniona w czołowej firmie nie będzie zarabiała 200 tys. zł. Prezesi firm w firmach nie będą zarabiać 16 tys. zł (teraz prezesi zarabiają w nich średnio 1,7 mln rocznie). Nie trzeba wierzyć w  mantry "płaca równa jest produktywności pracownika i basta", aby rozumieć, że postawienie szlachetnej zapory może odbić się rykoszetem na sprzątaczce, która zamiast cieszyć się razem z prezesem grubymi tysiącami na koncie, będzie dalej zamiatać za 2 tys. zł. Tyle że na czarno.

PS A o Tusku to pan felietonista nic nie napisze? O błyskotliwym paraexpose? No, nie napisze, bo w przypadku tego premiera słowa i czyny chodzą po różnych trajektoriach.

@RY1@i02/2014/167/i02.2014.167.00000190a.802.jpg@RY2@

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.