Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczycielu, nie bój się uczyć

26 czerwca 2018

Miałem różnych nauczycieli. Najgorsza była pani profesor, która przez cztery lata liceum ograniczyła nasze nauczanie do przedyktowywania nam zawartości swoich starych zeszytów, a następnie odpytywała nas - słowo po słowie - z tychże treści i surowo oceniała pominięcie jakiegokolwiek zdania. Nic nie pamiętam z wykładanego przez nią przedmiotu (choć jeszcze w podstawówce żywo mnie on interesował). Pamiętam za to, że ta pani strasznie narzekała na to, jak mało nauczyciele zarabiają i jak ludzie źle, i niesłusznie, o nich mówią.

Uczył mnie też jednak pewien profesor, który równie mocną ręką trzymał dyscyplinę w klasie, ale niemal na każdej lekcji wprowadzał do programu nauczania własne zmiany i pomysły. Wtedy głównie krytykowaliśmy jego surowość i innowacje. Takie jak ta, by przed omówieniem każdej lektury wszyscy pisali krótką rozprawkę na jej temat, wyrażając w kilkunastu zdaniach własną opinię o książce i jej bohaterach. Jak to tak, przed poznaniem poglądów nauczyciela, przed ujawnieniem zdania mędrców z resortu czy kuratorium, my mamy samodzielnie opowiedzieć się po którejś ze stron opisanego sporu? Wyznać, kto nam się w lekturze podoba, kogo nie lubimy i dlaczego?

Teraz wiem, że to był mój najlepszy nauczyciel. Nie dawał sobie w kaszę dmuchać, nie poddawał się dyktatowi ani uczniów, ani urzędników. On chciał nas uczyć i nie bał się tego. Nawet jeśli potrafiliśmy docenić to dopiero po wielu latach.

Łukasz Klekowski

zastępca kierownika działu Dziennik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.