Resort z ciasteczkiem
Podobno nie można mieć ciasteczka i zjeść ciasteczka. Resort nauki i szkolnictwa wyższego - jak na szacowną instytucję przystało - dowiódł jednak nieprawdziwości tego twierdzenia. Opracował taki algorytm podziału pieniędzy dla uczelni, że teoretycznie te najlepsze otrzymują więcej pieniędzy, co w praktyce nie gwarantuje im znaczącego wzrostu dofinansowania. Przynajmniej nie takiego, który zapewniałby im istotny dopływ gotówki na badania, tworzenie innowacyjnych rozwiązań, konkurowanie na arenie międzynarodowej z innymi świetnymi ośrodkami naukowymi. Dzięki takiej matematycznej sztuczce resort nauki i szkolnictwa wyższego może z czystym sumieniem twierdzić, że płaci więcej najlepszym jednostkom naukowym w Polsce, ale jednocześnie nie wydaje na prawo i lewo publicznych pieniędzy. A więc i oddał, i ma.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.