Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort z ciasteczkiem

26 czerwca 2018

Podobno nie można mieć ciasteczka i zjeść ciasteczka. Resort nauki i szkolnictwa wyższego - jak na szacowną instytucję przystało - dowiódł jednak nieprawdziwości tego twierdzenia. Opracował taki algorytm podziału pieniędzy dla uczelni, że teoretycznie te najlepsze otrzymują więcej pieniędzy, co w praktyce nie gwarantuje im znaczącego wzrostu dofinansowania. Przynajmniej nie takiego, który zapewniałby im istotny dopływ gotówki na badania, tworzenie innowacyjnych rozwiązań, konkurowanie na arenie międzynarodowej z innymi świetnymi ośrodkami naukowymi. Dzięki takiej matematycznej sztuczce resort nauki i szkolnictwa wyższego może z czystym sumieniem twierdzić, że płaci więcej najlepszym jednostkom naukowym w Polsce, ale jednocześnie nie wydaje na prawo i lewo publicznych pieniędzy. A więc i oddał, i ma.

Krótkoterminowe korzyści z takiego rozwiązania są aż nadto oczywiste: w publicznej kasie zostaną pieniądze, które mogłyby dodatkowo trafić do najlepszych placówek naukowych. W długiej perspektywie ten kreatywny algorytm będzie jednak bardzo kosztowny. Bez naprawdę znaczącego wzrostu nakładów na badania, rozwój i innowacje polska gospodarka nie będzie konkurencyjna, nie wzrośnie istotnie wydajność pracy, a młodzi ludzie nie będą mogli zyskać wykształcenia i umiejętności, które decydują o sukcesie na rynku zatrudnienia. Cena jest więc wysoka, bo przecież - o czym resort nauki najwyraźniej zapomniał - nie ma darmowego lunchu.

@RY1@i02/2014/090/i02.2014.090.000000200.802.jpg@RY2@

Łukasz Guza dziennikarz Gazety Prawnej

Łukasz Guza

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.