Ile kosztuje nas kapitał
Przez długie lata cieszyliśmy się z tego, że do naszej gospodarki napływały miliardy dolarów i euro inwestycji zagranicznych. Szczególnie zadowoleni byliśmy z inwestycji bezpośrednich, które miały się przyczyniać do unowocześnienia i zwiększenia potencjału naszej gospodarki. I z pewnością się przyczyniły - choć na temat proporcji między kwotami zainwestowanymi przez zagranicę w handel czy finanse a w najbardziej zaawansowane branże produkcyjne można długo dyskutować.
Jednak za tę nowoczesność i stabilność trzeba płacić. Jak podaje NBP, kwota dywidend pobieranych przez zagranicznych właścicieli od polskich spółek stale się zwiększa. A do tego dochodzą innego typu płatności, jak obsługa pożyczek udzielanych polskim spółkom córkom przez zagranicznych udziałowców. Nie wspominając już o sprawach takich, jak opłaty za możliwość użytkowania znaków towarowych czy ceny transferowe.
W bilansie płatniczym mamy już nadwyżkę w saldzie transferów (tu pomagają nam pieniądze z UE), od lat na plusie jesteśmy, jeśli chodzi o usługi, w ubiegłym roku pierwszy raz zanotowaliśmy dodatnie saldo w obrotach towarowych. A ujemne saldo dochodów jest na tyle duże, że w sumie w bieżących przepływach z zagranicą jesteśmy na minusie. Kapitał, jaki przyciągnęliśmy z zagranicy, kosztuje.
@RY1@i02/2014/030/i02.2014.030.000000200.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz
zastępca kierownika działu branże i firmy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu