Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Korupcyjna III liga

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Andrzej M. był ledwie dyrektorem jednej z rządowych agend. Marcin F. zaledwie menedżerem w IBM. Tomasz Z. - w HP. Taki pułap wystarczył, by decydować o tempie cyfryzacji państwa. Akta infoafery są potwierdzeniem, że dwadzieścia lat po upadku komunizmu gramy w korupcyjnej lidze razem z Bangladeszem, Rosją, Ukrainą czy Bałkanami. Z perspektywy przedmieść Nowego Jorku, z Armonk - jesteśmy zaliczani do tej samej grupy państw. Tych, w których można uruchomić czarne kasy.

W przypadku infoafery z buta potraktowały nas globalne korporacje. Za nissana quashqaia i myjkę Karcher przejmowały najatrakcyjniejsze zamówienia publiczne.

Ale czy inaczej było z tajnymi więzieniami CIA? Za karton dolarów nie zadawaliśmy Amerykanom pytań, co robią w elitarnej szkole wywiadu. Przypomnę tylko, że przy tej okazji wybrano nas z grona, w którym znajdowały się Kambodża i Tajlandia.

Podobnie było przy wartych miliardy kontraktach na modernizację armii. Jakiś jeden dziwny człowiek z kilkoma paszportami próbował zblatować - byłego już - wiceszefa MON gen. Waldemara Skrzypczaka.

W przypadku cyfryzacji państwo polskie pogardliwie potraktowała korporacja. Jeśli chodzi o więzienia - amerykańska agencja rządowa. Modernizację armii - szeregowy lobbysta. Słabe to wszystko. I jedną mam konkluzję: jeśli sami nie zaczniemy się szanować, nie będą nas też szanowali inni.

@RY1@i02/2014/030/i02.2014.030.00000020a.802.jpg@RY2@

Zbigniew Parafianowicz kierownik działów kraj i świat

Zbigniew Parafianowicz

kierownik działów kraj i świat

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.